AKS nie dał szans Piastowi

Faworytem meczu byli gospodarze i nie zawiedli. - Nie dość, że mamy masę problemów, to jeszcze do Strzegomia pojechaliśmy w mocno okrojonym składzie. Chcieliśmy się bronić i poszukać szczęścia w kontrze bądź stałym fragmencie gry. Tymczasem już w pierwszej połowie nasz plany legły w gruzach - powiedział po meczu Marcin Kiewra, trener Piasta. Gospodarze od początku uzyskali dużą przewagę. Kwestią czasu było kiedy wyjdą na prowadzenie. Już w 5. min mogło być 1:0, ale M. Gilewski wygrał pojedynek z Buryło. 3 min później po strzale głową Domaradzkiego nie miał już jednak wiele do powiedzenia. AKS dążył do strzelania kolejnych bramek i między 38 a 45 minutą zdobyli ich aż 3. Na listę strzelców wpisali się Traczykowski, Marszałek oraz Sobczak. Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił, ale zawidowianie zdołali się obronić. Najbliżej strzelenia piątego gola dla AKS był w 50. min Sudoł, ale nie zdołał pokonać bramkarza Piasta z rzutu karnego.

AKS STRZEGOM - PIAST ZAWIDÓW 4:0 (4:0)

Bramki: 1:0 Domaradzki (8), 2:0 Traczykowski (38), 3:0 Marszałek (40), 4:0 Sobczak (45).
Żółte kartki: B. Sareło.
Sędziowali: Marcin Tomalski jako główny oraz Konrad Zawadzki i Szymon Cienki (Wrocław).
Widzów: 250.

AKS: Nowak - R. Wiśniewski, Sudoł, Bęś, Marszałek (57 Bober), Domaradzki, Krzyżanowski (Chmura), Traczykowski, Buryło (60 Werner), Sobczak, Dobrowolski (55 Rogaczewski).
PIAST: M. Gilewski - B. Sareło, R. Sareło, Kiewra, A. Gorzka, R. Ryż, Szywała (75 D. Ostrowski), Kirkiewicz, Słowiński, Szczech, Lipniacki.

(GB)