Nysa bezbramkowo zremisowała z Piastem

Spotkanie określane jako hit kolejki nie rozczarowało kibiców. Mecz prowadzony był w szybkim tempie, nie brakowało też okazji do zdobycia bramek. Z punktu bardziej po meczu cieszyli się jednak goście, którzy musieli radzić sobie bez Urbaniaka. - Szkoda remisu, bo mecz był do wygrania - krótko skwitował Stanisław Wojtczak. Kierownik zespołu ze Zgorzelca miał z pewnością na myśli sytuacje z końcowych fragmentów spotkania. Raz grający z urazem Chochel instynktownie zatrzymał piłkę przed bramką. W innej sytuacji gości uratowała poprzeczka po strzale M. Monika. - W końcówce meczu mieliśmy sporo szczęścia. Uważam, że najtrudniejszy wyjazd w sezonie mamy już za sobą. Punkt przyjmujemy więc z zadowoleniem - ocenił Grzegorz Roman, trener Piasta.

NYSA ZGORZELEC - PIAST WYKROTY 0:0

Żółte kartki: M. Monik, Szczęsny oraz Czuchryta.
Sędziował: Piotr Tośko.
Widzów: 200.

NYSA: Franaszczuk - M. Monik, G. Monik, Szczęsny, Kościuk, Pacak (83 Przystaś), Borowy, Czajkowski (65 Janicki), Bystryk, Wójcik (55 Łazarewicz), Komarzyniec (58 Piechno).
WYKROTY: Chochel - Czuchryta, Prażmowski, Świca, Mielnik (85 Zazulak), Majka (70 Ciaciek), Roman, Krawczyk (75 Tymków), Godlewski, Turko.

(GB)