Pechowy remis BKS Bobrzanie w Legnicy

Bolesławianie pojechali do Legnicy w dobrych nastrojach. W środku tygodnia awansowali bowiem do finału Pucharu Polski, wygrywając w Jeleniej Górze z Karkonoszami 3:2. W spotkaniu z rezerwami Miedzi faworytem jednak nie byli. Wynikało to choćby z tego, że BKS Bobrzanie z delegacji w bieżącym sezonie przywiózł raptem 5 punktów, w tym 3 wywalczone walkowerem za mecz z Kuźnią. Ponadto piłkarzy trenera Mirosława Drączkowskiego mobilizował fakt, iż pierwszy raz w tym roku dane im było zagrać na obiekcie, na którym swoje spotkania rozgrywa pierwsza drużyna z Legnicy. Przedmeczowe spekulacje zostały rozwiane w chwili rozpoczęcia meczu. To goście odważnie ruszyli do przodu i po niewiele ponad 30 min gry wygrywali już 2:0. Najpierw w 12. min dośrodkowanie Bochni na gola w zamieszaniu zamienił Majka. Kolejny cios BKS Bobrzanie zadał w 31. min kiedy Budzyńskiego uderzeniem głową pokonał Bochnia. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Dzięgleski. Goście grali ładnie dla oka, strzelali gole, ale tracili piłkarzy. Już w 11. min do szpitala po zderzeniu głową z rywalem został odwieziony Ohagwu. Później urazów nabawili się także Ganczarek oraz Pietrzak. Mimo złego początku Miedź nie rezygnowała i zdołała uratować punkt. Po przerwie kontaktowego gola zdobył Zieliński, a w samej końcówce wynik ustalił Grittner. - Szkoda, bo zabrakło nam kilku minut do osiągnięcia wygranej. W przeciwieństwie do kilku poprzednich spotkań nasza gra kleiła się. Jesteśmy z kolei zaniepokojeni faktem, że straciliśmy kolejnych piłkarzy. Liczymy, że urazy nie są poważne - powiedział Henryk Szewc, kierownik klubu z Bolesławca. - Po przerwie zdominowaliśmy rywala, ale wystarczyło to tylko do osiągnięcia remisu. Korzystając z okazji wszystkim kibicom oraz drużynom chciałem złożyć najlepsze życzenia z okazji nadchodzących Świąt - dodał Adam Szymańczyk, kierownik Miedzi.

MIEDŹ II LEGNICA - BKS BOBRZANIE BOLESŁAWIEC 2:2 (0:2)

Bramki: 0:1 Majka (12), 0:2 Bochnia (31), 1:2 Zieliński (53), 2:2 Grittner (90).
Żółte kartki: Wichłacz, Wosiek, Mowlik oraz M. Błoński.
Sędziował: Marcin Teklak (Wałbrzych).
Widzów: 150.

MIEDŹ II: Budzyński - Brożyna, Wosiek, Księżniakiewicz, Grittner, Wichłacz (80 Mowlik), Zieliński, Kulasa (55 Wójcik), Ciunowicz, Wojciechowski (46 Szymański), Krawczun.
BKS BOBRZANIE: Kowalski - Bryłkowski, Pietrzak (79 Rissmann), Ganczarek (70 M. Błoński), Ziółkowski (90 Kliwak), Dzięgleski, Bochnia, Żmudziński, Bryjak, Ohagwu (11 Janicki), Majka.

(GB)