Włókniarz nie pęka przed Olimpią

Z dużymi nadziejami podejdą do półfinałowego meczu Pucharu Polski OZPN Jelenia Góra piłkarze Włókniarza Mirsk. Lider ligi okręgowej podejmie w środę (9 kwietnia 2014, godz. 17:00) IV-ligową Olimpię Kowary i jak twierdzi trener gospodarzy Jarosław Wichowski, Włókniarzy wygra to spotkanie.
- Jesteśmy przygotowani do tego meczu, nie mamy żadnych problemów kadrowych, a wszystkim w klubie przyświeca jeden cel - zagrać 1 maja w finale na stadionie w Parku Sportowym Złotnicza. Jestem przekonany, że stać nas na to i chcemy sprawić radość naszym kibicom, którzy również marzą o tym by zobaczyć swój klub na tym obiekcie w meczu przeciwko Karkonoszom. Właśnie taki finał przewiduję. Mówiłem już Arturowi Milewskiemu w okresie przygotowawczym, że nie ma sensu grać sparingu między naszymi ekipami, bo niedługo spotkamy się w finale Pucharu Polski - nie kryje swoich ambicji Wichowski.
Do środowego spotkania bez taryfy ulgowej zamierzają podejść też piłkarze z Kowar. Trenerowi Krzysztofowi Kapelanowi łatwiej było podjąć taką decyzję, bo w weekend biało - zieloni mają wolne od ligi, gdyż MKS Szczawno Zdrój wycofało się z rozgrywek. - Traktujemy ten mecz bardzo poważnie jak każdy mecz. Nieważne czy jest pucharowy czy ligowy. Damy z siebie wszystko, a celem podróży do Mirska jest oczywiście jego wygranie - mówi szkoleniowiec Olimpii.
W przeciwieństwie do rywala Kapelan nie będzie miał komfortu skorzystania z pełnej kadry w tym meczu. Za żółte kartki z pewnością nie zagrają Damian Chajewski i Marek Milczarek, niepewny jest też występ kontuzjowanego Mateusza Hana.

Piotr Kuban