Ostre strzelanie w Wykrotach
Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla gości. Włókniarz po bramkach Bartłomieja Panka wygrywał już 2:0. - Obawiałem się, że po tak tragicznym początku opuścimy głowy. Na szczęście nie załamaliśmy się i konsekwentnie realizowaliśmy przedmeczowe założenia. To przyniosło oczekiwany skutek - relacjonował Grzegorz Roman, trener Piasta. Gospodarze jeszcze przed przerwą zdołali odwrócić wynik po trafieniach Romana, Świcy i Godlewskiego. Po zmianie stron zespół trenera Bebi Dżamalisa starał się zmienić losy meczu, ale kolejne bramki strzelał tylko Piast. - Mieliśmy w tym meczu strasznie powiązane nogi. Być może uśpił nas dobry początek. Nie wdając się w szczegóły gospodarzom trzeba oddać, że byli zespołem po prostu lepszym. Być może ta porażka pobudzi nas by w kolejnych meczach znów zacząć grać na miarę swoich możliwości - ocenił Sebastian Andruchów, obrońca Włókniarza. -Goście po przerwie próbowali się odgryzać, ale wszelkie piłki wrzucali w nasze pole karne jakby na siłę. My jednak byliśmy w kontrze mocniejsi i przede wszystkim bardziej niebezpieczni. Sam Urbaniak mógł strzelić trzy gole, a kolejne Adaś czy Filip. Mieliśmy po przerwie mnóstwo sytuacji - zakończył Grzegorz Roman.
PIAST WYKROTY - WŁÓKNIARZ LEŚNA 6:2 (3:2)
Bramki: 0:1 B. Panek (5), 0:2 B. Panek (12), 1:2 Roman (15), 2:2 Świca (25), 3:2 Godlewski (40), 4:2 Godlewski (48), 5:2 Urbaniak (60), 6:2 Turko (80).
Sędziował: Zbigniew Mateuszów.
Widzów: 150.
WYKROTY: Chochel - Czuchryta, Gola, Prażmowski, Świca, Mielnik (80 Tymków), Majka, Roman, Godlewski (85 Doliński), Turko, Urbaniak (75 Zazulak).
LEŚNA: Opolski - Andruchów, Zagozda, Hejda, K. Panek, Farganus, Bełzowski, Wichuła, Pieśkiewicz, Mazur, B. Panek
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży