Klęska Orkana w Oleśnicy

Dla Pogoni rewanżowy mecz z Orkanem był najlepszym w sezonie. Już w 16. min przepięknym strzałem w samo okienko z rzutu wolnego wynik otworzył Sepetowski. Niestety dla strzelca już po pół godzinie gry musiał opuścić plac gry z powodu urazu pachwiny. Chwilę później w polu karnym sfaulowany został Kowiel i sędzia wskazał na wapno. Jedenastkę pewnie wykorzystał niezawodny w tym elemencie Siódmiak. Krótko po wznowieniu gry kuriozalną bramkę zdobył Matlęga, który dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne gości, ale tam futbolówki nie sięgnął ani żaden z jego kolegów, ani bramkarz gości, który pośliznął się i bezradnie przyglądał się jak piłka nad jego głową wpada do siatki. W 56. min było już 4:0. Do prostopadłego podania doszedł Kotwa, po chwili minął golkipera i było po sprawie. Festiwal strzelecki Pogoni trwał w najlepsze. W 63. min w zamieszaniu pod bramką przyjezdnych, wynik ustalił Kowiel. Piłkarze trenera Ryszarda Pietraszewskiego mogli pokusić się o szóstą bramkę, ale strzał Wacha wylądował na poprzeczce.

POGOŃ OLEŚNICA - ORKAN SZCZEDRZYKOWICE 5:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Sepetowski (16), 2:0 Siódmiak (30-karny), 3:0 Matlęga (49), 4:0 Piotr Kotwa (56), 5:0 Kowiel (64).
Żółte kartki: Janeczek, Matlęga, Bezak oraz Kłak, Piechuta.
Sędziowali: Kamil Wieliczko jako główny oraz Rafał Bancewicz i Piotr Oleksy (Jelenia Góra).
Widzów: 120.

POGOŃ: Rogala (82 Idziorek) - Janeczek, Koselski,, Michalewski, Siódmiak, Wach, Matlęga, Sepetowski (30 Galik, 70 Błaszczyk)), Piotr Kotwa, Bezak, Kowiel (80 Rachwał).
ORKAN: Sinanis (60 Andruszczyszyn) - Pazio (46 Zieliński), Dudkiewicz, Niewiadomski, Wyżga, Ogórek (80 Górski), Rosa (70 Niewdana), Kłak, Burda, Kulikowski, Piechuta.

(GB)