Piast remisuje trzeci raz z rzędu

Trzeci remis z rzędu stał się dzisiaj udziałem piłkarzy Piasta Dziwiszów. Tym razem gospodarze podzielili się punktami z Victorią Ruszów.
Jak mówi trener Piasta Dariusz Michałek, pierwsza połowa tego pojedynku nie była wielkim widowiskiem. Goście głównie się bronili, a miejscowi nieudolnie atakowali. Ich poczynania nie niosły za sobą klarownych sytuacji, mimo to jakieś okazje gracze Piasta sobie stworzyli. W najgroźniejszej pomylił się Szymon Kozołubski, a po dośrodkowaniu - strzale Dominika Kika, piłka wylądowała na słupku bramki ruszowian. Z ich strony najbliżej zdobycia bramki był Dariusz Łojko, ale w sytuacji sam na sam z Dariuszem Mikulskim zabrakło mu zdecydowania.
W drugiej połowie dziwiszowianie podkręcili tempo, a efektem ich gry były stuprocentowe sytuacje Kozołubskiego, który trzy razy został idealnie obsłużony przez Kamila Masela i za każdym razem pudłował. Groźnie główkował też Antoni Podobiński, a Sławomir Sobczak zdobył nawet gola, tyle że nie został on uznany przez sędziego. - Niestety zagraliśmy najsłabszy mecz na wiosnę, a jego końcowy wynik jest wypadkową naszej gry. Choć Victoria to zespół niżej notowany niż Nysa czy Leśnik, z którymi to ekipami mierzyliśmy się w poprzednich spotkaniach, szanuję również i punkt zdobyty z ruszowianami - z dużym dystansem podsumował dzisiejszy mecz Dariusz Michałek.

PIAST DZIWISZÓW - VICTORIA RUSZÓW 0-0

Żółte kartki: Jurczyk.
Sędziowali: Piotr Bajer jako główny oraz Waldemar Socha i Marek Bałacki.
Widzów: 50.

PIAST: Mikulski - Zyner, Kieć, Podobiński, Saniuk, Marek (65' Kocot), Dudek (55' Jurczyk), Masel, Kozłubski, Sobczak, Kik (78' Ziółkowski).
VICTORIA: Małachowski - Jenczylik, Radomirski, Kopania, Zięba, Stelwach, Skiba, Gawron, Łojko, Roztocki, Bodzianny.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban