Piast uratował punkt w Parowej

Cenny punkt przywieźli z Parowej do Dziwiszowa piłkarze Piasta. Remis z Leśnikiem Osiecznica podopieczni trenera Dariusza Michałka zapewnili sobie w czwartej minucie doliczonego czasu gry.
Początek meczu należał do gości. Znakomitą okazję do otworzenia wyniku miał Kacper Dudek, jednak z kilku metrów nie trafił do pustej bramki. Po kwadransie inicjatywę przejęli piłkarze Leśnika, a jej zwieńczeniem był gol w 30-ej minucie. Po rzucie rożnym pechowo interweniował Antoni Podobiński kierując piłkę do własnej bramki. Do przerwy 1-0 dla gospodarzy.
Podobnie ja pierwszą, tak i drugą połowę lepiej rozpoczęli dziwiszowianie. Tym razem udało im się potwierdzić to golem. Jego autorem był w 55-ej minucie Szymon Kozołubski, który otrzymał prostopadłą piłkę od Sławomira Sobczaka i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza rywali. Przyjezdni mogli pokusić się o drugą bramkę, ale akcji dwóch na jednego nie potrafili wykorzystać Kozołubski z Dominikiem Pietrzykowskim.
Końcówka mecz to lekka dominacja drużyny z Osiecznicy. Jej efektem gol Szymańskiego, który sprytnie znalazł się w polu karnym Piasta i wykorzystał wrzut z autu od jednego z graczy Leśnika. Czasu na odrobienie było niewiele, mimo to goście dopięli swego. W 94-ej minucie Paweł Marek dośrodkował z rzutu wolnego, a Sobczak wykorzystał błąd bramkarza i umieścił piłkę w sieci.
- Jestem zadowolony z tego punktu. Graliśmy z wymagającym rywalem i dwa razy potrafiliśmy odrobić straty. Mecz nie był łatwy, a grę obu ekipą utrudniało boisko. Powiem szczerze, że w lidze okręgowej jeszcze takiego chyba nie widziałem. Nie dość, że małe to nawierzchnię mogę określić jako fatalną. Nie mówiąc o tym, że na jednej połowie w ogóle nie było murawy - powiedział po meczu Dariusz Michałek.

PIAST: Mikulski - Kieć, Zyner (20' Kocot), Marek, Saniuk (55' Maryszczak), Podobiński, Sobczak, Dudek (48' Pietrzykowski), Masel (80' Ziółkowski), Kik (70' Wantuch), Kozołubski.

Piotr Kuban