Stary Śleszów ograł oleśnicką Pogoń

Nie minęło 10 min, a gospodarze prowadzili już 2:0 po golach Janiuka i Banacha. Pachniało pogromem, ale dzięki dobrej dyspozycji bramkarza Pogoni do takiego scenariusza nie doszło. Rozmiary porażki lepiej grających po zmianie stron gości zmniejszył Bezak, który skorzystał z podania od Borczyńskiego. - Z całym szacunkiem dla rywala, ale wynik nie oddaje tego co działo się na boisku. Fakt, że wygraliśmy w takich rozmiarach to wyłącznie zasługa bramkarza Pogoni. Bronił fantastycznie. Uważam, że z uwagi na jego umiejętności i wiek powinien bronić dużo wyżej. Nie wykorzystaliśmy kilku stuprocentowych sytuacji. Już do przerwy mogło być 4:0. A tak wpadła bramka kontaktowa dla Pogoni i, mimo że kontrolowaliśmy grę mieliśmy nerwówkę do ostatnich minut - ocenił trener LKS Marcin Krzykowski. - Pierwsze piętnaście minut było bardzo słabe w naszym wykonaniu. I to wtedy popełniliśmy najkosztowniejsze błędy w defensywie, które ustawiły przebieg meczu. Mimo to, w drugiej połowie zaczęliśmy grać z LKS jak równy z równym. A przez ostatni kwadrans to my częściej przebywaliśmy pod polem karnym rywala, co zaowocowało bramką Pawła Bezaka. Mieliśmy jeszcze ponad 10 minut na doprowadzenie do remisu, ale niestety nie udało się - ocenił z kolei szkoleniowiec Pogoni Ryszard Pietraszewski.

LKS STARY ŚLESZÓW - POGOŃ OLEŚNICA 2:1 (2:0)

Bramki: 1:0 Janiuk (1), 2:0 Banach (6), 2:1 Bezak (79).
Żółte kartki: Janiuk, Siwik oraz Michalewski, Korcik, Miodek, Koselski.
Sędziowali: Sebastian Kwaśny jako główny oraz Jacek Czubak i Mateusz Witkowski (Legnica).
Widzów: 150.

LKS: Nowicki - Kaczmarek, Dudziak, Iwan, Jaworski, Siwik, Janiuk (90 Godzwon), Żbik (75 Dewerenda), Rudolf, Banach (65 Wałęga), Tatko (85 Kiełcz).
POGOŃ: Rogala - Michalewski, Wach, Janeczek, Korcik, Koselski, Siódmiak, Matlęga (70 Sepetowski), Kowiel (73 Bezak), Miodek (88 Błaszczyk), Piotr Kotwa (65 Borczyński).

(GB)