Pięć derbowych pytań do trenera Karkonoszy
Już tylko godziny pozostały do rozpoczęcia derbów Kotliny Jeleniogórskiej pomiędzy Olimpią Kowary i Karkonoszami Jelenia Góra. Meczem żyją zarówno kibice jak i aktorzy zbliżającego się widowiska, w tym trenerzy obu ekip. Oto ca na dobę przed spotkaniem miał do powiedzenia szkoleniowiec Karkonoszy Artur Milewski.
Jakim wynikiem zakończą się derby Kotliny Jeleniogórskiej?
ARTUR MILEWSKI: - Stawiam 3-0 dla mojego zespołu. Zawsze derbowe konfrontacje są zacięte, myślę, że teraz będzie trochę inaczej. Wytrzymamy ciśnienie związane z otoczką tego spotkania, nie pękniemy, zdobędziemy pierwszą bramkę, a później pójdziemy za ciosem.
Traktujesz derby jako coś specjalnego, czy jest to dla ciebie mecz jak każdy inny?
- Doceniam rangę derbów ze względu na atmosferę jaka im towarzyszy. Miło usłyszeć, że na mecz szykują się kibice obu zespołów, a do Kowar zapewne zjadą się też fani z całego okręgu jeleniogórskiego. W tym sezonie obie drużyny są mocne, a gra toczy się o dużą stawkę, więc siłą rzeczy derby to coś specjalnego dla nas i dla kibiców. Wierzę, że po ich zakończeniu więcej powodów do zadowolenia będą mieli fani w biało - niebieskich szalikach.
Co jest największym atutem waszego rywala?
- Myślę, że umiejętności indywidualne poszczególnych graczy. W Kowarach jest kilku zawodników prezentujących niezły poziom, którzy mają za sobą występy w trzeciej czy nawet drugiej lidze. Takich graczy jak Marcin Smoczyk czy Tobiasz Kuźniewski nie trzeba nikomu rekomendować. Nie znaczy to jednak, że tworzą oni zespół. W tym względzie wydaje mi się, że to my jesteśmy bardziej drużyną. Mamy atuty regionalne, w zespole są chłopaki od lat związani z Karkonoszami, wielu jest wychowanków. Jako team wyglądamy lepiej i myślę, że potwierdzimy to na murawie.
Jakiego zawodnika z drużyny przeciwnej chciałbyś mieć w swojej kadrze?
- Marcin Smoczyk to wyróżniający się piłkarz na poziomie IV ligi. Nie tylko jest twardym, nieustępliwym obrońcą, który wzorowo wywiązuje się z powinności defensora, ale też potrafi dać kapitalne wsparcie zespołowi pod bramką rywala. Choćby w tym sezonie już kilka razy ratował skórę Olimpii w doliczonym czasie gry. O takiej ilości bramek jakie są jego udziałem mógłby pomarzyć niejeden pomocnik.
Uważasz, że możliwy jest scenariusz, w którym oba kluby awansują do III ligi dolnośląsko - lubuskiej?
- Nie, wydaje mi się to mało prawdopodobne. W moim scenariuszu do III ligi awansuje tylko jedna drużyna z Kotliny Jeleniogórskiej, a będą nią Karkonosze.
Rozmawiał
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży