Lechia Piechowice wygrała w Wolbromku

Trzy punkty na inaugurację rundy wiosennej przywieźli z Wolbromka do Piechowic piłkarze Lechii. Wynik spotkania został ustalony już do przerwy.
W meczu rozpoczynającym sezon 2013/2014 zawodnicy obu ekip zdobyli 10 goli. Sześć z nich padło łupem piechowiczan, teraz zdobycie zaledwie jednej bramki zapewniło im komplet punktów. Jej autorem był Emil Kandyba, który głową skierował piłkę do bramki gospodarzy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jana Tkacza.
- Pierwsza połowa nie była wielkim widowiskiem, ale od jej rozpoczęcia osiągnęliśmy przewagę. Gra toczyła się głównie na połowie Nysy, często dochodziliśmy do pozycji strzeleckich, choć zaznaczam, że nie było to sytuacje stuprocentowe. Najbliżej zdobycia drugiego gola był ponownie Kandyba i znów mógł tego dokonać uderzając piłkę głową. Jeśli chodzi o miejscowych to ich gra polegała na posyłaniu długich podań do Dawida Kleszcza, który w pojedynkę próbował poradzić sobie z naszymi obrońcami - relacjonuje Marcin Ramski, trener Lechii.
Po zmianie stron gra się wyrównała. Od 55-ej minuty piechowiczanie zanotowali małe załamanie formy i piłkarze z Wolbromka osiągnęli przewagę, stworzyli kilka groźnych akcji, a po jednej z nich Tomasza Niemca od utraty gola uratował słupek. - Po kwadransie otrząsnęliśmy się i znów doszliśmy do głosu. Niestety nie udało nam się uspokoić gry drugim golem, a sytuacje ku temu były, bo sam Kandyba dwa razy obił poprzeczkę bramki Nysy. W końcówce gospodarze postawili wszystko na jedną kartę. Największe zagrożenie w naszym polu karnym tworzyli po wrzutach piłki z autu. Na szczęście skończyło się na strachu - mówi popularny Rama.
W meczu z Nysą w barwach Lechii zadebiutował pozyskany z Endico Mitexu Podgórzyn Rafał Lewandowski. Niebawem do zespołu dołączą dwaj kolejni podgórzynianie - Piotr Bednarczyk i Szymon Zin. Piechowiccy kibice nie zobaczą już Grzegorza Hornickiego, który został zawodnikiem Odry Chobienia. Dodajmy też, że w Wolbromku zabrakło Rafała Kowalskiego. Jego absencja była spowodowana gradacją żółtych kartek.

NYSA: Bielicz - Menzel (55` Maziarz), Martyniak, Czerwiński, Gontarz, Dębski, R. Pawlak, Drzyzga, Nowakowicz, P. Pawlak, Kleszcz.
LECHIA: Niemiec - Mackiewicz, Lewandowski, Misiura, Masłowski, Myjak, Morański (70' Woronowicz), Sobolewski, Tkacz (60' Pogorzała), Paradowski (85' Kowalski - Ciepiela), Kandyba.

Piotr Kuban