Koszmarna inauguracja wiosny Orli Wąsosz

Rozmiary wygranej drużyny trenera Marcina Krzykowskiego w Wąsoszu robią wrażenie. Goście szybko objęli prowadzenie 2:0, ale ambitni gospodarze starali się wrócić do gry. Orli udało się wyrównać stan rywalizacji. Najpierw Nowickiego pokonał Sobieraj, a w kolejnej sytuacji piłkę do swojej bramki skierował Tatko. Później bramki strzelali tylko przyjezdni. Zespołowi trenera Romualda Kujawy skrzydła podciął Tatko, który w pełni zrehabilitował się za zagranie z 28 min. Tuż po przerwie popisał się fantastycznym uderzeniem z blisko 28m. - Uważam, że rozegraliśmy bardzo dobry mecz. Orla zaprezentowała się zupełnie inaczej niż jesienią. Starała się grać ładnie dla oka i przedostawać się pod naszą bramkę krótkimi podaniami. Później jednak zdominowaliśmy rywala pod względem fizycznym - ocenił Marcin Krzykowski, trener LKS.

ORLA WĄSOSZ - LKS STARY ŚLESZÓW 2:8 (2:4)

Bramki: 0:1 Rudolf (5), 0:2 Jaworski (10), 1:2 Sobieraj (25), 2:2 Tatko (28-samobójcza), 2:3 Żbik (30), 2:4 Żbik (35), 2:5 Tatko (46), 2:6 Rudolf (55), 2:7 Jaworski (75), 2:8 Żbik (83).
Żółte kartki: Gęstwa, Stuczyk, Ostrowski oraz Siwik.
Sędziowali: Waldemar Socha jako główny oraz Piotr Bajer i Łukasz Nalepa (Jelenia Góra).
Widzów: 150.

ORLA: Pelc - Stuczyk, Rzepka, Deperas (46 Jachimowski), Dąbrowski (62 Jurga), Malawski, Makieła, Sobieraj (75 Conde), Ostrowski, Kaczmarek, Gęstwa (62 Budkiewicz).
LKS: Nowicki - Jaworski, Iwan, Dudziak, Kaczmarek, Janiuk, Siwik (76 Dewerenda), Banach (67 Wałęga), Żbik, Rudolf (76 Kiełcz), Tatko (71 Siwiński).

(GB)