Zabójcze pół godziny kamiennogórskiej Olimpii

Dzięki świetnej skuteczności w pierwszych 30 minutach meczu Olimpia Kamienna Góra pokonała Hutnik Pieńsk 3:1.

Od pierwszego gwizdka Piotra Konsura kibice oglądali ciekawy spektakl. W 10. min goście mogli prowadzić, jednak Kowal przegrał pojedynek z Cisowskim. W 24. min rzut rożny wykonywał Gryzło. Pozyskany z Włókniarza Chełmsko Śląskie zawodnik zagrał na krótki słupek, a Masiel główką ubiegł Kizymę i było 1:0. Hutnik nie otrząsnął się po stracie pierwszego gola, a już przegrywał 0:2. Grzesiak trafił w słupek, ale dobitka Zarzeckiego z ostrego kąta była już skuteczna. W 30. min Olimpia podniosła wynik na 3:0 po świetnej akcji Domina, którą na bramkę zamienił Grzesiak. Goście nastawiali się na kontry, jednak najlepszego dnia nie miał Kowal. Jego trzy setki obronił świetnie dysponowany Cisowski. Po przerwie goście mieli swoje okazje za sprawą Kowala, ale ten wciąż nie potrafił znaleźć sposobu na Cisowskiego. Bramkarz Olimpii skapitulował tylko w 87. min kiedy honorowego gola zdobył Kotelnicki.

OLIMPIA KAMIENNA GÓRA - HUTNIK PIEŃSK 3:1 (3:0)

Bramki: 1:0 Masiel (24), 2:0 Zarzecki (25), 3:0 Grzesiak (30), 3:1 Kotelnicki (87).
Sędziował: Piotr Konsur.
Widzów: 150.

OLIMPIA: Cisowski - Pietrzykowski, Topolski, Kraszewski, Bieńkowski, Zarzecki, Masiel, Gryzło (75 Duda), Błażyński, Grzesiak (46 Bocheński), Domin (90 P. Powiertowski).
HUTNIK: Kizyma - Szal, Linka (72 Kuczyk), Łagowski, Wojdak, Golec (78 Jagiełło), Kotelnicki, Konieczny, Krajewski, Kowal (80 Duszyński), Siciński.

(GB)
foto: PK