Piast Zawidów postawił się Orkanowi

Bliscy sprawienia niespodzianki byli piłkarze Piasta Zawidów. Zespół trenera Marcina Kiewry postawił się Orkanowi Szczedrzykowice.

Orkan był zdecydowanym faworytem meczu i choć nie zawiódł, to na sukces solidnie musiał się napracować. Losy meczu rozstrzygnęły się w 56. min kiedy Syska uderzył na bramkę strzeżoną przez dobrze dysponowanego M. Gilewskiego, piłka po drodze otarła się od poprzeczki i zatrzepotała w siatce. - Uważam, że wygraliśmy zasłużenie. Mieliśmy przewagę, ale niewiele z niej wynikało. Mieliśmy też swoje szanse. Przykładowo w końcówce pierwszej połowy Śliwiński trafił w słupek - powiedział Ryszard Kwiatko, kierownik Orkana. Dodajmy, że goście kończyli mecz w osłabieniu. Syska schodząc do zmiany dał się sprowokować grupce widzów i za niesportowy gest musiał opuścić boisko. Dodajmy, że gospodarze także mieli swoje szanse. Dwukrotnie sposobu na debiutującego Andruszczyszyna nie znalazł jednak R. Sareło. Z kolei kwadrans przed końcem piłka po strzale J. Gilewskiego trafiła w poprzeczkę, a dobitka Kozłowskiego została zablokowana. - Skazywano nas na pożarcie, a tymczasem postawiliśmy się Orkanowi. Wstydu nie przynieśliśmy i jesteśmy podbudowani. W kolejnych meczach postaramy się o niespodzianki - powiedział Tomasz Kozłowski, piłkarz Piasta.

PIAST ZAWIDÓW - ORKAN SZCZEDRZYKOWICE 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Syska (56). Czerwona kartka: Syska (Orkan, 80 - niesportowe zachowanie).
Żółte kartki: R. Sareło, Kleszczyński, Kiewra, J. Gilewski oraz Pazio, Kłak, Rosa.
Sędziował: Lucjan Mateja (Wałbrzych).
Widzów: 100.

PIAST: Gilewski - R. Ryż (85 Kleszczyński), Woźny, J. Gilewski, K. Gorzka, D. Bobko, Kozłowski (85 Szywała), Kiewra, R. Sareło, Szczech (85 B. Sareło), Kirkiewicz.
ORKAN: Andruszczyszyn - Pazio (56 Niewdana), Kłak, Niewiadomski, Wyżga, Ogórek (75 Zieliński), Majka, Syska, Rosa (71 Górski), Śliwiński, Burda.

(GB)