Trudna wiosna przed IV-ligowcami
Runda rewanżowa na boiskach czwartej ligi zapowiada się trudna dla wielu zespołów. Wszystko przez reorganizację, przez którą rozgrywki może opuścić ponad połowa drużyn! Zasady gry zostały zmienione w trakcie sezonu. - Gdyby regulamin został ustalony przed startem rozgrywek zastanawialibyśmy się czy w ogóle jest sens startować - powiedział jeden z czwartoligowych trenerów prosząc o zachowanie anonimowości.
W najlepszej sytuacji przed wznowieniem rozgrywek jest beniaminek z Brzegu Dolnego. KP był rewelacją jesieni i z dorobkiem 36 pkt. prowadzi w tabeli. W klubie nie popadają jednak w hurraoptymizm. W porównaniu do początku sezonu w kadrze zespołu doszło do kilku zmian. Z drużyną pożegnali się Paweł Skwierczyński, Mateusz Pałys, Jacek Szafrański oraz Marcin Korkosz. Szeregi KP zasilili z kolei Marek Szaciłło, Damian Wójcik oraz Dawid Przychodny. - Pozycja, którą wywalczyliśmy jesienią do czegoś nas zobowiązuje. Z drugiej jednak strony osiągnęliśmy więcej niż sobie założyliśmy. Do rundy wiosennej podchodzimy zatem ze spokojem. Chcemy grać o wysokie cele, ale nie ciąży na nas presja awansu - powiedział Piotr Bolkowski, trener KP.
Wysokie aspiracje mają w Legnicy. - Gramy o awans! - zadeklarował Mirosław Drączkowski, trener rezerw Miedzi. Na owocną wiosnę liczą też w okręgu jeleniogórskim. Karkonosze na odrestaurowanym stadionie większość spotkań rozegrają przy sztucznym świetle. W skutecznym pościgu za prowadzącą dwójką ekipie trenera Artura Milewskiego mają pomóc doświadczeni Tomasz Malinowski i Marcin Pacan. - Cel jest jasno sprecyzowany - awans do III ligi. Zrobimy wszystko aby go zrealizować. Łatwo nie będzie, ale jesteśmy zdeterminowani i przygotowani do walki od pierwszego meczu. Wierzę, że na koniec sezonu będziemy mieli powody do zadowolenia - podkreślił Artur Milewski, trener biało-niebieskich.
Tradycyjnie w bezpośredni sposób o planach na najbliższe miesiące wypowiada się menadżer Olimpii Kowary Tomasz Dudziak. - W porównaniu z ubiegłym sezonem opartym na ułańskiej fantazji i szczęściu zrobiliśmy milowy krok do przodu pod względem dyscypliny taktycznej i nasza gra nie jest już tak przypadkowa. Chcę oglądać drużynę przede wszystkim grającą w piłkę. Niezależnie od awansu czy jego braku w przyszłym sezonie wiele drużyn III-ligowych będzie miało duży problem by pokonać mój zespół - ocenił. - Chciałbym aby zespół grał coraz lepiej i ładniej dla oka oraz realizował na boisku to co robimy na treningach. Z pewnością wyjdzie nam to na dobre i będzie łatwiej osiągnąć zamierzony wynik - dodał trener Krzysztof Kapelan.
Równie ciekawie zapowiada się walka o pozostanie w lidze. Z uwagi na reorganizację II ligi uległy zmianie zapisy w regulaminie rozgrywek czwartej. W skrócie: ligę może opuścić więcej niż osiem zespołów! - Ta reorganizacja nie sprzyja niczemu dobremu. Z pewnością wpłynie niekorzystnie na wiele dolnośląskich klubów. Co gorsza część z nich może nawet zabić. Ponieśliśmy wiele strasznych kosztów związanych z dalekimi wyjazdami. Szkoda, że "góra" nie bierze tego pod uwagę. Tak samo było przy ustalaniu terminarza. Nikt jego z nami nie konsultował. Wiele spotkań kluby musiały rozgrywać w okresie urlopowym. Czy nie dało radę rozegrać tego inaczej? - pyta jeden z czwartoligowych szkoleniowców, prosząc o zachowanie anonimowości. Jednym z zespołów, który liczy na utrzymanie jest Granica Bogatynia. - Konsekwentnie stawiamy na wychowanków wywodzących się z terenu naszego miasta i gminy. Granica to jedna z niewielu ekip w IV lidze, która opiera się w 100% na wychowankach. Liczymy, że wywalczymy miejsce, które zagwarantuje nam utrzymanie - powiedział Andrzej Lipko, konsultant ds. sportu Granicy. Jedno jest pewne. Wiosną na boiskach czwartej ligi żadne spotkanie nie będzie rozgrywane o przysłowiową pietruszkę.
Grzegorz Bereziuk
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży