Krwawy awans kowarskiej Olimpii
Dobrze rozpoczęli oficjalne mecze w nowym roku piłkarze Olimpii Kowary. Biało - zieloni w ćwierćfinale Pucharu Polski na własnym stadionie pokonali 3-0 Granicę Bogatynia i wraz z Karkonoszami Jelenia Góra, BKS-em Bolesławiec i Włókniarzem Mirsk zagrają o finał tych rozgrywek.
Mecz w Kowarach nie był wielkim widowiskiem, a o jego przebiegu w dużej mierze decydowała wietrzna tego dnia aura. Po kwadransie sędzia Mateusz Gałuszka podyktował rzut wolny za faul na Mateuszu Zatylnym. Do piłki podszedł poszkodowany i idealnie dorzucił ją na głowę Marcina Krupy, który otworzył wynik spotkania. 10 minut później obrońcy Granicy znów nieprzepisowo powstrzymali Zatylnego, tym razem przewinienie miało miejsce z drugiej strony boiska, zmienił się więc egzekutor stałego fragmentu gry. Był nim debiutujący w Olimpii Damian Chajewski, który okazał się właściwą osobą we właściwym miejscu, gdyż po jego strzale piłkę z bramki musiał wyciągać Marcin Gawlik. Zaznaczmy jednak, że golkiper Granicy nie był bez winy w tej sytuacji, a jego udział przy drugim golu dla kowarzan był spory. Do przerwy 2-0 dla Olimpii.
Podczas jej trwania zdenerwowania nie krył trener kowarzan Krzysztof Kapelan. Jak twierdził w szatni trzech jego podopiecznych było okaleczonych po starciach z piłkarzami Granicy. Pretensje miał nie tyle do rywali, co do arbitra, który wg niego był zbyt pobłażliwy dla ostro grających gości. Konsekwencją analizy sytuacji przez Kapelana była zmiana w szeregach miejscowych i za Krupę na boisko wszedł Julian Rudnicki.
W II połowie bogatynianie próbowali wrócić do gry, jednak ich wysiłki nie przynosiły efektu. W 60-ej minucie Chajewski otrzymał drugą żółtą kartkę i słusznie opuścił boisko. Grający w przewadze przyjezdni stworzyli sobie dwie znakomite sytuacje do zdobycia kontaktowej bramki, ale w pierwszym przypadku świetnie spisał się Emil Trynda, w drugim zawodnik Granicy dokonał niemożliwego nie trafiając do pustej bramki.
W 83-ej minucie losy pojedynku zostały rozstrzygnięto. Nieoczekiwanie trzeci gol dla Olimpii padł bezpośrednio z rzutu rożnego. Super strzelcem był Adrian Zieliński, który pojawił się na boisku w II połowie. Zawodnik przez długi okres przygotowań zmagał się z kontuzją i anginą, jak widać jest na właściwej drodze by osiągnąć dobrą dyspozycję.
OLIMPIA: Trynda - Kraiński, Han, Smoczyk, Kuźniewski, Bębenek, Szaraniec (83' Szeliga), Zatylny (72' Piskórz), Chajewski, Milczarek (58' Zieliński), Krupa (45' Rudnicki).
GRANICA: Gawlik - Sochacki, Kazimierski, Duduć, Mikulski, Suchocki, Pastuszko, Chrzanowski, Szydło, Pietkiewicz, Więckiewicz. Rezerwowi: Janiak, Kostrzewa, Deszcz.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży