Olimpia zremisowała z Promieniem Żary

O krok od wygranej z Promieniem Żary byli dzisiaj w Żaganiu piłkarze Olimpii Kowary. Biało - zieloni zremisowali z 14 zespołem III ligi dolnośląsko - lubuskiej 2-2, a gola na wagę remisu stracili dwie minuty przed końcowym gwizdkiem sędziego.
Mecz w bramce kowarzan rozpoczął testowany Albert Sędziak i już po niespełna minucie musiał wyciągać piłkę z sieci. Nie było jednak w tym jego winy, gdyż zaspała cała defensywa Olimpii, a Krystian Goc wyłożył piłkę jak na tacy Łukaszowi Ziętkowi, który dopełnił formalności.
Zimny prysznic podziałał na podopiecznych trenera Krzysztofa Kapelana. IV-ligowcy przejęli inicjatywę na placu gry, szybko też stworzyli sobie okazje bramkowe. Idealnych nie wykorzystali Sebastian Szujewski i Julian Rudnicki. W 20-ej minucie w zamieszaniu po dośrodkowaniu z boku pola karnego złapany za koszulkę został Adrian Nowiński. Zauważył to arbiter, w efekcie czego podyktował rzut karny, na gola pewnie zamienił go Tobiasz Kuźniewski. 10 minut później Nowiński ponownie dobrze odnalazł się w 16-tce przeciwnika, tym razem przy centrze z rzutu wolnego Mateusza Zatylnego nie dał się sfaulować obrońcom Promienia i uderzeniem z woleja wyprowadził Olimpię na 2-1. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, choć były ku temu okazje zwłaszcza po stronie zawodników z Kowar.
W drugiej połowie tempo spotkania spadło, a biało - zieloni dostosowali się poziomem do słabych tego dnia III-ligowców. Mimo to kowarzanie powinni wygrać wyżej, bo znakomitej sytuacji nie wykorzystał Marcin Zagrodnik, a prawidłową bramkę zdobył Maksymilian Denis, ale sędzia liniowy podważył jej zasadność podniesioną w górę chorągiewką.
Pod koniec meczu szarżę lewą stroną przeprowadził Gracjan Arkuszewski, będąc na wysokości pola bramowego idealnie dograł piłkę do Tomasza Floryszczaka, a ten ustali wynik spotkania na 2-2.
Rozczarowania wynikiem i postawą zespołu w drugiej połowie nie krył Tomasz Dudziak. Jak mówi, tylko Patryk Bębenek nie zawiódł go na sztucznej nawierzchni w Żaganiu. Pozostali zawodnicy grali na pół gwizdka. Zdenerwował go też fakt, iż zespół jedzie ponad 100 km na sparing, a do dyspozycji trenera Kapelana nie było kilku graczy. - Jaki jest sens organizowania tak kosztownych sparingów, płacenia za paliwo, boisko czy sędziów, gdy piłkarze podstawowego składu zostają w domach - pyta retorycznie.

OLIMPIA: Sędziak - Kraiński, Nowiński, Smoczyk, Kuźniewski, Rodziewicz, Bębenek, Rudnicki, Szujewski, Zatylny, Krupa. Rezerwowi: Trynda, Zagrodnik, Szaraniec, Szeliga, Denis, Piskórz.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban