KPR przebudzenie, Piotrcovia rozgromiona przy Złotniczej!

Nareszcie, to słowo było używane najczęściej przez fanów KPR-u Jelenia Góra opuszczających halę w Parku Sportowym Złotnicza po meczu ich pupilek z Piotrcovią Piotrków Trybunalski, a tyczyło się oczywiście wygranej jeleniogórzanek 36-37, przerywającej długą serię ligowych porażek.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli trenera Michała Pastuszki. Co prawda jako pierwsza do sieci trafiła Anna Szafnicka, ale w ciągu kilku minut hat - trickiem odpowiedziała Anna Mączka, bramki dołożyły też Aleksandra Uzar i Beata Skalska, co pozwoliło gospodyniom wyjść na prowadzenie 5-2. Rywalki pokazały charakter i po 4 minutach objęły jedno bramkową przewagę. W 24-ej minucie świetnie spisująca się w sobotę Mączka wyprowadziła KPR na 10-9 i jak się później okazało żółto - niebieskie nie oddały prowadzenia już do ostatniej syreny.
Na przerwę nasz zespół zszedł przy wyniku 15-11 na swoją korzyść, po jej zakończeniu KPR szybko pozbawił złudzeń piotrkowianki z nadziei na korzystny dla nich wynik. Duża w tym zasługa skrzydłowych, które zdecydowanie się ożywiły względem pierwszej połowy. Szybkie bramki po kontrach zdobywała Mariola Wiertelak, a finezyjne akcje pięknymi rzutami kończyła Uzar. Nasz 10-tka dobrze poczynała sobie również w obronie, czego efektem było kilka efektownych przechwytów. Dobrze w tej części gry spisywała się też Marta Dąbrowska, która momentami nareszcie przypominała zawodniczkę jaką mogliśmy oglądać w Jeleniej Górze dwa lata temu.
Pomimo wysokiego prowadzenia i w miarę spokojnego przebiegu spotkania na ławce trenerskiej kipiał Michał Pastuszko. Trener jeleniogórzanek skupił się zwłaszcza na bramkarkach, którym nie szczędził gorzkich słów oraz kwaśnych min i ekspresyjnych gestów, po golach zdobywanych przez przyjezdne. Dostawało się zwłaszcza Katarzynie Demiańczuk, ale i Martyna Kozłowska musiała swoje wysłuchać.
Zgodnie z przewidywaniami w Elblągu ze Startem przegrał Ruch Chorzów 22-30. Pozwoliło to naszym dziewczynom powrócić po jednej serii spotkań na 8 miejsce w tabeli PGNiG Superligi. Aby utrzymać to miejsce do końca sezonu zasadniczego KPR musi wygrać co najmniej jeszcze jeden mecz, a i to może okazać się niewystarczające. Miejmy jednak nadzieję, że obudzony przez Pastuszkę zespół zanotuje teraz progres i z jego gry oraz wyników nie raz jeszcze dane będzie nam się cieszyć.

KPR JELENIA GÓRA - PIOTRCOVIA PIOTRKÓW TRYBUNALSKI 36-27 (15-11)

KPR: Kozłowska, Demiańczuk - Wiertelak - 6, Żakowska, Skalska - 3, Wesołowska - 1, A. Mączka - 10, Grobelska - 1, Uzar - 5, Buklarewicz - 2, Damaziak, Oreszczuk, Herbut, Dąbrowska - 5, Michalak - 3.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban (1-80), Artur Gniewek (81-107)