K. Sevković: Kibice będą naszym ósmym zawodnikiem

O ciężarze gatunkowym meczu Ruch Chorzów - KPR Jelenia Góra nie trzeba przekonywać fanów żeńskiego szczypiorniaka. Rezultat tego spotkania będzie miał niebagatelne znacznie dla obu ekip w kontekście walki o awans do strefy play off, czy też o utrzymanie jeśli żadnej z drużyn nie uda się osiągnąć zamierzonego celu. Emocje udzielają się zarówno w Jeleniej Górze jak i Chorzowie. O nastroje w obozie niebieskich zapytaliśmy prezesa klubu Klaudiusza Sevkovicia.
- Z niecierpliwością oczekujemy tego spotkania. Kibice mobilizują się od wielu dni i tak jak w meczu z AZS-em Koszalin na pewno będą naszym ósmym zawodnikiem. Z tego co wiem biletów już nie ma, co znaczy, że hala wypełni się w 100 procentach! Nastroje w drużynie są bojowe, nikt z nas nie dopuszcza innej możliwości niż nasze zwycięstwo. Wiem, że trener Pastuszko zna nasz zespół od podszewki, ale myślę, że i my mamy doskonale rozpoznany KPR. Tak się potoczyły losy naszych szkoleniowców w tym sezonie, że są mocno związane z Jelenią Górą. Po porażce w hali KPR-u zrezygnował Zdzisław Wąs, teraz jest u was Michał Pastuszko. Żartujemy sobie w Chorzowie, że przed końcówką sezonu rozesłaliśmy naszych agentów do SPR-u Olkusz i KPR-u. Wracając do trenera Wąsa dodam, że nie oczekiwałem jego rezygnacji, przeciwnie chciałem żeby pracował u nas dalej. Teraz dziewczynami opiekuje się Janusz Szymczyk i widzę, że robi to z dobrym skutkiem. Wierzę, że kolejny krok pod jego batutą zespół wykona w niedzielę pokonując KPR - zapowiada Sevković.

Piotr Kuban