Wypowiedzi trenerów po meczu KPR - SPR Olkusz
Chyba po raz pierwszy w historii rozgrywek PGNiG Superligi zdarzyło się by dwaj trenerzy rozpoczynający sezon w jednym klubie, jeszcze w trakcie jego trwania stanęli na przeciw siebie prowadząc dwa zupełnie inne zespoły. Historia ta dotyczy Zdzisława Wąsa i Michała Pastuszki, którzy kilka miesięcy temu współpracowali ze sobą w Ruchu Chorzów, a wczoraj jak szkoleniowcy SPR-u Olkusz i KPR-u Jelenia Góra walczyli o ligowe punkty. Po spotkaniu zadowolony był tylko Wąs, bo to jego team wygrał 27-24, natomiast Pastuszko zanotował koszmarny debiut. Oto co obaj trenerzy mieli do powiedzenia na gorąco po zakończeniu spotkania:
Zdzisław Wąs (trener SPR Olkusz): - Bardzo się cieszę z dzisiejszego zwycięstwa i z tego, że mogę obserwować radość dziewczyn, które całkowicie się podporządkowały mojej myśli treningowej. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy na ostatnim miejscu i punktów mamy niewiele. Szanse na ich zdobycie w meczach z czołówką są niewielkie, dlatego musimy ich szukać grając z takimi rywalami jak Ruch Chorzów, Piotrcovia Piotrków Trybunalski czy właśnie KPR Jelenia Góra. Wiedziałem, że w KPR jest obecnie sporo zawodniczek z urazami, albo świeżo po urazach i udało nam się wykorzystać ten fakt. Na dzisiaj mamy już pięć punktów, co pozwala nam dołączyć do grona ekip na serio walczących o utrzymanie.
SPR jest zespołem, który od lat balansuje pomiędzy I ligą i ekstraklasą. Ja jeszcze nigdy nie spuściłem zespołu z najwyższego poziomu rozgrywek w Polsce, może właśnie dlatego ściągnięto mnie tutaj w charakterze cudotwórcy. Będziemy pracować i walczyć, aby nadal tak było.
Bardzo cenię Michała Pastuszko i uważam, że to najwyższa pora, by poszedł własną drogą. To bardzo dobry i zdolny trener musicie tylko dać mu trochę czasu na poukładania zespołu. Będzie ciężko pracował jestem o tym przekonany, a efekty tej pracy z pewnością przyjdą.
Michał Pastuszko (trener KPR-u Jelenia Góra): - Czy trudno sobie wyobrazić gorszy debiut w roli trenera KPR-u? Nie było za ciekawie co tu dużo kryć. Wierzyłem, że stać nas na pokonanie SPR-u, jednak jak się okazało nie dało się tego osiągnąć grając przyzwoicie przez 40 minut zamiast 60. Za wolno pracowały nogi dziewczyn. Kilka z nich jest po kontuzjach, co na pewno ma duży wpływ na to, iż nie są do końca przygotowane. Czy jestem zadowolony z gry skrzydłowych? Myślę, że Kwiatek (Mariola Wiertelak, przyp. red.) i Dominika Grobelska rozegrały dobre zawody. Chyba lepsze w obronie niż ataku. Cieszę się też z postawy Oli Uzar, która rzucała naprawdę ważne bramki.
Dziękuję kibicom za liczne przybycie i wspieranie zespołu. Naprawdę walczyliśmy dzisiaj na sto procent i robiliśmy wszystko, żeby ten mecz wygrać. Tak będzie zawsze w meczach z naszym udziałem. Przed nami niezwykle ważne pojedynki w Chorzowie z Ruchem i w Jeleniej Górze z Piotrcovią. Chcemy je wygrać, w tym drugim przypadku liczymy na waszą pomoc. Zapraszam na halę, nie opuszczajcie nas, bądźcie nadal z zespołem, bo warto go wspierać.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży