Wąs triumfuje przy Złotniczej
Po rozstaniu z jeleniogórską piłką ręczną Zdzisław Wąs przyjeżdżał na Złotniczą w roli trenera KSS-u Kielce, Olimpii Nowy Sącz i Ruchu Chorzów, jednak z żadnym z wymienionych zespołów nie potrafił znaleźć sposobu na pokonanie KPR-u. Dokonał tego dopiero dzisiaj z SPR-em Olkusz, teoretycznie najsłabszą ekipą z dotychczas przez niego prowadzonych. Jeleniogórzanki to jedyny zespół w PGNiG Superlidze, który musiał uznać wyższość drużyny z Olkusza. Niestety już dwukrotnie...
Jak już informowaliśmy do meczu z SPR-em nasze dziewczyny przystąpiły z nowym trenerem Michałem Pastuszką, który w czwartek przejął zespół po zdymisjonowanej przez zarząd klubu Małgorzacie Jędrzejczak. Wydawało się, że 36-letni szkoleniowiec nie mógł sobie wymarzyć lepszego rywala na początek i pierwsze minuty zdały się to potwierdzać, bo już po ośmiu KPR prowadził 5-1. Jak się okazało był to najlepszy okres gry w wykonaniu żółto - niebieskich, niestety szybko się zakończył i już po kwadransie gospodynie prowadziły tylko 7-6. Dwie minuty później olkuszanki po bramkowych akcjach Anity Sikorskiej i Natalii Wicik wyszły na pierwsze prowadzenie. Nie utrzymały g długo, bo w 24-ej minucie po rzucie Marioli Wiertelak było 11-10 dla KPR-u, a na przerwę jeleniogórzanki schodziły z przewagą trzech goli.
Po zmianie stron nienajlepiej grający zespół Pastuszki pogubił się zupełnie. W ciągu siedmiu minut przyjezdne zdobyły pięć goli z rzędu, dzięki czemu odrobiły straty z nawiązką dwóch goli. Od tej pory trwała walka bramka za bramkę. Nie było ich wiele, gdyż obie ekipy grały chaotycznie i nerwowo, z tą różnicą, iż w drużynie gości widać było wiarę w końcowy sukces. Realnych kształtów nabrał on w 55-ej minucie, gdy Agata Wcześniak trafiła na 25-23 dla SPR-u. Po chwili kolejną bramkę dołożyła Sikorska i na ławce teamu z Olkusza zapanował szał radości, tym bardziej, że rzutu karnego nie wykorzystała Marta Dąbrowska. Wynik na 27-24 na korzyść olkuszanek ustaliła Wcześniak i dwa punkty zasłużenie stały się łupem SPR-u, który dzięki tej wygranej będzie się liczył w walce o utrzymanie w elicie polskiego szczypiorniaka.
Dodajmy, że na meczu z SPR-em w hali w Parku Sportowym Złotnicza pojawiła się rekordowa publiczność w sezonie 2013/2014. Blisko 500 osób do przyjścia na mecz nie zraziła podniesiona cena biletów na 10 zł, ani seria sześciu porażek z rzędu KPR-u. Być może wpływ na dobrą frekwencję miała informacja o zmianie trenera, na pewno na plus zadziałała akcja plakatowa zorganizowana przez klub. Tym bardziej szkoda, że wypracowany efekt został nadwątlony przez brak wyniku sportowego, co zapewne może wielu kibiców zatrzymać w przyszłości w domach...
KPR JELENIA GÓRA - SPR OLKUSZ 24-27 (16-13)
KPR: Demiańczuk, Kozłowska - Wiertelak - 2, Żakowska - 6, Skalska, Wesołowska, A. Mączka - 5, Grobelska - 3, Uzar - 3, Damaziak, Oreszczuk, Herbut, Dąbrowska - 2, Michalak - 3.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży