Rezerwy Zagłębia zdemolowały Karkonosze

Nie mają szczęścia piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra do spotkań inaugurujących zimowe sparingi. Rok temu biało - niebiescy przegrali z Górnikiem Wałbrzych 0-10, dzisiaj (31 stycznia 2014) ich katem zostało Zagłębie II Lubin, które na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Legnicy pokonało jeleniogórzan 7-0.
Przez kwadrans mecz był względnie wyrównany, nasz zespół mógł nawet otworzyć wynik, ale znakomitej sytuacji nie wykorzystał Łukasz Kowalski. Jak się okazało były to miłe złego początki, bo przez następne pół godziny prowadzeni przez jeżowianina Pawła Karmelitę lubinianie zrobili graczom Karkonoszy małe piekiełko, a efektem gry Zagłębia był wynik 4-0 do przerwy na korzyść Miedziowych. Duża w tym zasługa Łukasza Piątka, który w ciągu 10 minut (18, 20, 27) skompletował hat - tricka. O czwartą bramkę postarał się Bartosz Jaroszek, umieszczając piłkę obok bezradnego Michała Dubiela uderzeniem z narożnika pola karnego.
Po zmianie stron nadal ton wydarzeniom na boisku nadawali gracze Zagłębia. Ponownie dał znać o sobie Piątek, a piłkę po jego strzałach w 65-ej i 68-ej minucie musiał wyciągać z sieci Damian Borowski. Niestety przy drugiej interwencji nasz bramkarz nabawił się kontuzji barku i musiał opuścić bramkę, a ponieważ Dubiel otrzymał od trenera Artura Milewskiego zgodę na wcześniejszy wyjazd do Jeleniej Góry, miejsce pomiędzy słupkami musiał zająć Mariusz Malarowski. Również i on nie zachował czystego konta, bo siódmego i zarazem ostatniego gola dla ekipy Pawła Karmelity zdobył Daniel Gałach.
Podsumowując, piłkarze Zagłębia górowali dzisiaj nad Karkonoszami w każdym elemencie sztuki piłkarskiej, zresztą porażka siedmioma golami nie wymaga komentarza. Po tak dotkliwej lekcji w naszym zespole ciężko wyróżnić kogokolwiek, jednak kilka ciepłych słów można poświęcić Maciejowi Firlejowi, który do przerwy próbował podjąć walkę z grającymi twardo, szybko i dynamicznie rywalami.
Dodajmy, że w szeregach KSK pojawiło się na testach dwóch nowych zawodników - Tomasz Woźniczka z Potoku Karpniki oraz Mateusz Bryniak z Orła Mysłakowice. Ich występ nie odbiegał od gry pozostałych zawodników Karkonoszy, a z oceną ich przydatności do zespołu będzie trzeba poczekać do kolejnych spotkań. Niestety w Legnicy trener Milewski nie mógł skorzystać z nieobecnych Marcina Bednarczyka i Krystiana Majera. Na mecz nie zabrał też Łukasza Brożyny, Szymona Kozołubskiego, Adriana Binieckiego oraz trenującego z jeleniogórzanami Mateusza Dregana.

KSK: Dubiel - Wawrzyniak, Ziomek, Siatrak, Palimąka, Firlej, Malarowski, Hamowski, Walczak, Kowalski, Woźniczka. Rezerwowi: Borowski, Szramowiat, Kotarba, Kusiak, Bryniak, Khodzamkulov,

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban