Wielebnowska i spółka ograły Karkonosze
Nie udało się odnieść drugiej wygranej koszykarkom MKS MOS Karkonosze Jelenia Góra. Nasz zespół podjął rękawicę i przez trzy kwarty dotrzymywał kroku AZS-owi Rzeszów. Niestety w ostatniej ćwiartce górę wzięło doświadczenie Anny Wielebnowskiej i jej koleżanek, co pozwoliło przyjezdnym zwyciężyć 61-51.
Od pierwszej minuty spotkanie było bardzo zacięte. Przyjezdne prowadziły już 9-4, ale skuteczne akcje Żanety Szczęśniak i Moniki Paradowskiej pozwoliły doprowadzić jeleniogórzankom do stanu 9-9. Później było po 11, jednak ostatecznie kwartę wygrał AZS trzema punktami. W następnej rzeszowianki od stanu 18-20 rzuciły 8 punktów z rzędu i osiągnęły różnicę 10 oczek, by po chwili poprawić ją jeszcze o dwa punkty. Na szczęście końcówka kwarty należała do podopiecznych trenera Jerzego Gadzimskiego. Celnie trafiały Paradowska oraz Jastina Kosalewicz i pięć punktów udało się odrobić.
Kwadrans przerwy został dobrze wykorzystany przez trenera i zawodniczki, bo III kwarta okazała się być najlepsza w wykonaniu naszych dziewczyn. Przed decydującym starciem doprowadziły one do wyniku 39-41 i jeleniogórscy fani z dużymi nadziejami oczekiwali ostatniej ćwiartki. Niestety w niej kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie przejęły rywalki kierowane przez Wielebnowską i Jagodę Oses. Zwłaszcza ta pierwsza swoim ograniem na parkietach BLK i Euroligi stworzyła różnicę wystarczającą do odniesienia końcowego sukcesu.
MKS MOS KARKONOSZE JELENIA GÓRA - AZS RZESZÓW 51-61 (11-14, 13-19, 15-8, 12-20)
KARKONOSZE: Myślak - 7, Olszak, Kosiorowska, Krawczyszyn - Samiec - 2, Paradowska - 5, Buraczewska, Palewicz, Kosalewicz - 18, Arodź - 9, Szczęśniak - 10.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży