Przygoda życia Wichra i Siary
Dwóch trenerów Jarosław Wichowski i Marek Siatrak odbyli profesjonalny staż w Benice Lizbona. - Chyba nie trzeba nikomu przedstawiać siedmiokrotnego uczestnika finału Ligi Mistrzów. Mało kto chyba wie, iż Benfika ma najwięcej zarejestrowanych kibiców na świecie wyprzedzając FC Barcelonę i Manchester United. Benfika w Portugalii to świętość o czym mieliśmy okazję się przekonać - opowiada Jarosław Wichowski.
Możliwość dwutygodniowego pobytu w utytułowanym klubie na pewno wpłynie na dalszą pracę obu szkoleniowców. - Zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie na tą chwilę przenieść tego co zobaczyliśmy na grunt naszego kraju. Dla nas dogłębne poznanie systemu szkolenia od najmłodszych grup, aż do profesjonalnej piłki w postaci pierwszej drużyny daje dalszą motywację do rozwoju. Na pewno była to jak dotąd przygoda życia - relacjonuje Jarosław Wichowski, trener Włókniarza Mirsk. Jak przyznaje wraz z pracującym w Jeleniej Górze Markiem Siatrakiem nie spodziewał się tak fantastycznego przyjęcia i traktowania przez ludzi pracujących w uznanym klubie. Głównym doradcą i osobą do kontaktu był dla szkoleniowców Goncalo Nunes, osoba pracująca wcześniej także z samym sir Alexem Fergusonem w Manchesterze United. Nasze zajęcia były wypełnione praktycznie od 9 do 21. Mieliśmy dostęp dosłownie do wszystkiego na miejscu i mogliśmy czuć się jak pełnoprawni pracownicy klubu. Mieliśmy wiele wykładów z osobami znanymi i bardzo cenionymi w świecie profesjonalnego futbolu. Wykłady m.in. z psychologii, fizjologii, analizy gry, skautingu, żywienia sportowców, fizjoterapii, pracy na siłowni, okresu przygotowawczego, całego modelu gry Benfiki poprzez szkolenie bramkarzy to bagaż cennej wiedzy, której trenerom nikt nie zabierze. - Obserwowaliśmy również wiele spotkań rozgrywanych przez drużyny Benfiki. Mieliśmy możliwość oglądania meczu pierwszej drużyny ze Sportingiem Braga, rozmawiania ze słynnym Oscarem Cardozo czy też trenerem Jorge Jesusem. Fajnie było zobaczyć derbowy pojedynek juniorów ze Sportingiem. Duże wrażenie zrobiła na nas zwłaszcza grupa juniorów U-17 uważana w Europie za najlepszą drużynę mającą w składzie aż 11 zawodników z kadry Portugalii - zauważył Wichowski. Ciekawym doświadczeniem dla trenerów była również obserwacja spotkań najmłodszych grup, które mają możliwość trenowania na boisku usytuowanym przy samym Estadio da Luz. - Dzieci trenując wierzą, że kiedyś dzięki swojemu poświęceniu znajdą się na murawie głównego stadionu. Przy meczu nawet najmłodszej grupy towarzyszy hymn Benfiki. Zawsze jest telewizja klubowa. Zwróciła na nas uwagę kultura wszystkich drużyn. Każdy z zawodników przeciwnej drużyny podchodzi do trenera i sztabu szkoleniowego witając się zarówno przed jak i po spotkaniu. Ciekawe wrażenie zrobiła na nas drużyna z okolic Lizbony, która przegrywając już bardzo wysoko z Benfiką ani razu nie wybiła piłki na oślep. Każde wznowienie to próba utrzymywania się przy piłce. Widać, że oni rozumieją, iż nauka gry w piłkę nożną to wieloletni proces obarczony po drodze wieloma trudnościami - zauważył popularny Wicher, który wraz z Markiem Siatrakiem zwiedził wiele ciekawych miejsc, w tym także klubowe muzeum.
Na koniec stażu bohaterowie naszego tekstu zostali zaproszeni przez prezydenta akademii, od którego otrzymali wiele upominków, cennych materiałów oraz certyfikat odbycia szkolenia. - Zdajemy sobie sprawę, iż to nie jest tak że będąc tam dostaliśmy gotową receptę na sukces. Takiej nie ma. Żeby zostać profesjonalnym piłkarzem musi na to złożyć się wiele czynników. Projekt School Education Benfiki obejmuje treningi w 14 miejscach w samej Lizbonie gdzie trenuje kilka tysięcy dzieci i młodzieży. Do tego trzeba dodać wiele filialnych klubów na terenie całego kraju. Z tej grupy przy współpracy prawie 70 zatrudnionych w pełnym wymiarze skautów wybierana jest wąska grupa przyszłych profesjonalistów, którzy od 13 roku życia znajdują się w akademii. Już od tego wieku młodzi adepci skoncentrowani są tylko i wyłącznie na piłce. To już naprawdę inny świat ale tak naprawdę dla tych młodych piłkarzy duże poświęcenie. Nawet w tych niesamowitych warunkach po olbrzymiej selekcji nieliczni też zostają profesjonalnymi piłkarzami. Tam nie ma od razu nastawienia na sukces w młodym wieku. Sukces ma przyjść w odpowiednim czasie. Cieszymy się, iż mamy możliwość powrotu tam na staż w przyszłości, a także dzięki wielu nowym znajomościom wyjazdów na staże do innych krajów. Kontakty z ludźmi osiągającymi sukcesy na arenie międzynarodowej są z pewnością bardzo cenne. Na pewno chcielibyśmy powiedzieć, iż będąc tam nie popadliśmy w kompleksy jako trenerzy bo przecież piłka nożna to bardzo prosta gra. Jednak dzięki projektowi wzrosła nasza pewność siebie, może również więcej zaczniemy zwracać uwagę na głębsze detale tej pięknej gry. Nawet jak do końca życia będziemy pracować w naszych okolicznych klubach to i tak ta wizyta w stolicy Portugalii daje nam wiele cennych doświadczeń i jeszcze więcej wiary we własne możliwości - przyznał Wichowski i dodaje na koniec: - Zdobytą wiedzą chcielibyśmy się podzielić z trenerami z naszej okolicy. Zorganizowana zostanie w tym celu konferencja. Chcielibyśmy podziękować koordynatorowi projektu Bartoszowi Kubicy z klubu piłkarskiego Centrum Odkrywania Młodych Talentów w Bolesławcu za możliwość przeżycia niezwykłego wyjazdu - zakończył Wichowski, który obok prowadzenia Włókniarza jest też nauczycielem w zespole szkół licealno-gimnazjalnych, także w Mirsku.
Projekt "Piłkarskie staże trenerskie w SL Benfica", realizowany jest przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej, w ramach Programu Leonardo da Vinci, będącego częścią Programu "Uczenie się przez całe życie". Projekt realizowany jest przez Stowarzyszenie Centrum Odkrywania Młodych Talentów 2012.
Grzegorz Bereziuk
foto: archiwum trenerów
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży