Pewne punkty Olimpii na koniec rundy

Bez problemów sięgnęli dzisiaj po trzy punkty piłkarze Olimpii Kowary pokonując na własnym boisku Pogoń Oleśnicę. Co prawda do przerwy gościom udało się zachować czyste konto, jednak wyrok został odłożony tylko do II połowy, w której biało - zieloni cztery razy zmusili do kapitulacji dobrze dysponowanego Kacpra Rogalę.
To właśnie bramkarzowi Pogoni jego koledzy zawdzięczają fakt, iż nie stracili gola przez 45 minut. Sytuacji dla kowarzan nie brakowało, a najlepszych nie wykorzystali Marcin Krupa, Sebastian Szujewski i Marcin Smoczyk. Goście w zasadzie tylko raz zagrozili bramce strzeżonej przez Marcina Gąsiorowskiego, ale uderzenie zza pola karnego Piotra Kotwy minimalnie przeszło obok słupka.
Po zmianie stron aktywny pod bramką oleśniczan był Marek Milczarek. W 55-ej minucie jego uderzenie z ok. 20 metrów na raty obronił Rogala, a dwie minuty później Milczarek poradził sobie z golkiperem rywali, jednak przed utratą gola uratował gości Tomasz Karga wybijając piłkę poza boisko. Z wykonaniem rzutu rożnego podopieczni trenera Krzysztofa Kapelana musieli poczekać, bo ku radości kibiców na boisku pojawiła się przerażona sarna. Zwierzę wbiegło od strony kurortu SPA "Olimpia", przebiegło całe boisko, by opuścić stadion główną bramą. Fani zgodnie przyjęli to zdarzenie jako dobrą monetę i rzeczywiście już po minucie ich pupile odczarowali wrota Pogoni. Zrobił to efektownym lobem w 58-ej minucie Maciej Udod, wykorzystując prostopadłe podanie od Patryka Bębenka.
Prowadzenie wyraźnie rozluźniło kowarzan i pozwoliło im rozwinąć skrzydła. W 65-ej minucie kapitalny rajd przeprowadził Zieliński, a zakończył go idealnym zagraniem do Szujewskiego, który z 5-ciu metrów dopełnił formalności. Na kolejne gole kibice musieli czekać do końcówki spotkania. Na 3-0 uderzeniem niemal z 50 metrów trafił Udod, a wynik ustalił Zieliński dobijając piłkę po akcji Mateusza Zatylnego, który trafił nią w słupek.
- Cieszę się, że dobrze zakończyliśmy rundę jesienną, ale oczywiście nie emocjonuję się tym zwycięstwem, bo rywal to niemal młodzieżowy zespół, ze średnią wieku na poziomie 19 lat. Myślę, że w końcówce rudny pokazaliśmy, że drzemią w nas spore możliwości. Oczywiście mogło być lepiej, jednak myślę, że mamy bardzo dobrą pozycję wyjściową, by walczyć na wiosnę o najwyższe cele. Wszystko przed nami - powiedział po meczu Krzysztof Kapelan.

OLIMPIA KOWARY - POGOŃ OLEŚNICA 4-0 (0-0)

Bramki: 1-0 Udod 58', 2-0 Szujewski 65', 3-0 Udod 87', 4-0 Zieliński 89'.
Żółte kartki: Szaraniec, Zatylny oraz Karga, Michalewski, Sepetowski, Zięba.
Sędziowali: Sebastian Kwaśny jako główny oraz Mateusz Lombardo i Paweł Gurban.
Widzów: 150.

OLIMPIA: Gąsiorowski - Smoczyk, Zagrodnik, Kuźniewski (89' Szeliga), Nowiński, Bębenek, Zieliński, Milczarek (68' Szaraniec), Krupa (76' Kędzierski), Udod (86' Zatylny), Szujewski.
POGOŃ: Rogala - Janeczek, Wach, Korciak, Karga, Sepetowski, Zięba, Michalewski (70' Przybytek), Miodek, Kotwa, Błaszczyk.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban