Orkan Granicy nie straszny
Gospodarze przystąpili do meczu bez kontuzjowanych Rachwała i Chrzanowskiego. Ten drugi w ostatnim meczu złamał rękę. - Nasz zawodnik w tej sytuacji ewidentnie został odepchnięty przez rywala. To przykre, bo arbiter (Sebastian kwaśny - dop. red.) w tej sytuacji nie podyktował nawet rzutu wolnego - powiedział zdenerwowany Andrzej Lipko, konsultant ds. mediów Granicy. W ekipie Orkana zabrakło natomiast Majki oraz Piechuty. Mecz rozpoczął się z opóźnieniem, ponieważ goście przegapili zjazd na Bogatynię i dotarli do Goerlitz. Arbiter był wyrozumiały i pozwolił spóźnialskim przeprowadzić normalną rozgrzewkę. W pierwszej połowie oba zespoły twardo walczyły w środku pola. Były też bramki. Pierwsza padła w 18. min kiedy Sawicki zza pola karnego uderzył nie do obrony. W 25. min strzałem głową wyrównał Wyżga. Granicę na ponowne prowadzenie mógł wyprowadzić Pietkiewicz, ale po uderzeniu głową piłka trafiła w słupek. Od 52. min Orkan kolejny raz zmuszony był gonić wynik. Wówczas dośrodkowanie Sawickiego na gola zamienił Pietkiewicz. Wydawało się, że w 65. min Granica wpadła w poważne kłopoty. Z dwiema żółtymi kartkami boisko musiał opuścić Duduć, a niespełna 120sek później goście mieli rzut karny. Do piłki podszedł Szczęśniak, ale uderzył w słupek. - Jestem pewny, że gdyby udało nam się w tej sytuacji strzelić bramkę moglibyśmy pokusić się nawet o wygraną. Zmarnowana jedenastka podcięła nam skrzydła. Wyczuła to Granica, która mimo gry w osłabieniu zaczęła grać lepiej i wykorzystała nasze indywidualne błędy - powiedział kierownik Orkana Ryszard Kwiatko. O strzeleckich umiejętnościach przypomniał sobie Pietkiewicz, który w 70. min wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na nim samym, a 2 min później skompletował hat-tricka. - To był nasz najlepszy mecz w sezonie. Jeśli uda nam się za tydzień zagrać na podobnym poziomie, to lider może mieć obawy o korzystny rezultat - powiedział zadowolony po wygranej Andrzej Lipko.
GRANICA BOGATYNIA - ORKAN SZCZEDRZYKOWICE 4:1 (1:1)
Bramki: 1:0 Sawicki (18), 1:1 Wyżga (25), 2:1 Pietkiewicz (52), 3:1 Pietkiewicz (70-karny), 4:1 Pietkiewicz (72).
Czerwona kartka: Duduć (Granica, 65 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Marszałek, Mikulski, Duduć oraz Górski, Dudkiewicz, Kłak, Burda, Syska.
Sędziował: Grzegorz Rola (Wałbrzych).
Widzów: 150.
GRANICA: Czekański - Duduć, Kazimierski, Suchocki (85 Janiak), Marszałek (90 Deszcz), Mikulski, Szydło (65 Kostrzewa), Gawlik, Więckiewicz, Pietkiewicz (80 Sochacki), Sawicki.
ORKAN: Sinanis - Pazio (65 Zieliński), Dudkiewicz, Syska, Górski, Ogórek (83 Niewdana), Szczęśniak, Rosa, Wyżga, Burda, Kłak.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży