Porażka Woskara na zakończenie rundy

Nie udało się Woskarowi Szklarska Poręba odnieść trzeciego zwycięstwa z rzędu. Po pokonaniu Lechii Piechowice i Nysy Wolbromek, tym razem podopieczni trenera Jacka Kołodziejczyka przegrali w Krzeszowie z Pagazem 2-4.
Gospodarze już w 10-ej minucie znaleźli sposób na pokonanie Małoszka. Celną główką popisał się Łatka, a asystę zaliczył Zając. Do remisu mógł doprowadzić Krzyszto Micek, ale Papierz nie bez kłopotów obronił jego uderzenie zza pola karnego. W 28-ej minucie Jakub Wyderkowski wykorzystał błąd Skoczenia i uderzeniem z kąta doprowadził do stanu 1-1.
Nadzieje na dobry wynik dla gości po kwadransie II połowy nadwątlił Koszkul, a po 10 minutach definitywnie rozwiał Wąchała zdobywając dwa kolejne gole dla Pagazu. Gości stać już było tylko na jednego gola, zdobył go z rzutu karnego Robert Turczyk.
- Szkoda, bo liczyłem, że zamkniemy rundę jesienną zwycięstwem. Po przerwie zagraliśmy bardzo słabo i krzeszowianie zasłużenie sięgnęli po trzy punkty - krótko podsumował zawody Jacek Kołodziejczyk, trener Woskara.

PAGAZ: Papierz - Skoczeń, Zasada, Tatarata, Zając, M. Stefański, Rosłan, Kulpa, Łatka, Wąchała, Koszkul. Rezerwowi: Górczyk, J. Stefański, A. Kulpa, Zięcina, Uznański.
WOSKAR: Małoszek - Turczyk, Kamiński, Pędzich, Gozdek (80' Czerwiński), Krzysztof Jahn, Woźniczak, Wryszcz (15' Stefanowicz), Micek, Biernacki (70' Kołodziejczyk), Wyderkowski.

Piotr Kuban
Foto: PK