Koszykarki Karkonoszy nie dały rady ŁKS-owi

Twardy bój stoczyły w Łodzi koszykarki MKS MOS Karkonosze Jelenia Góra. Niestety ich ambitna postawa nie wystarczyła do odniesienia zwycięstwa, choć sukces był dzisiaj blisko.
Mecz z ŁKS-em miał różne fazy, z reguły wyglądało to tak, że gospodynie odskakiwały jeleniogórzankom na kilka punktów, a to co jakiś czas goniły wynik. Przed decydującą kwartą łodzianki prowadziły 43-39 i końcowy wynik był sprawą otwartą. Po niespełna 4 minutach tej części gry nie było już tak wesoło, bo rzucie za dwa punkty Katarzyny Kenig ŁKS prowadził 53-41. Nie zraziło to podopiecznych Jerzego Gadzimskiego i głównie dzięki dobrej grze Żanety Szczęśniak i Jastiny Kosalewicz udało się doprowadzić do stanu 58-55 dla ŁKS-u. Na 20 sekund przed końcem rzuty wolne wykonywała Agnieszka Myślak, trafiła jeden z nich, co pozwoliło zmniejszyć różnicę do dwóch oczek. Niestety ostatnie słowo należało do koszykarek z Łodzi, a ich wygraną celnymi rzutami osobistymi przypieczętowała Kenig.

ŁKS ŁÓDŹ - MKS MOS KARKONOSZE JELENIA GÓRA 60-56 (18-12, 11-14, 14-13, 17-17)

KARKONOSZE: Myślak - 10, Krawczyszyn - Samiec - 6, Prystrom - 2, Buraczewska, Olszak - 11, Smajda - Młodnicka, Kosalewicz - 10, Szczęśniak - 17, Palewicz.

Piotr Kuban