Nysa lepsza od mirskiego Włókniarza

W hicie kolejki klasy okręgowej Nysa Zgorzelec pokonała Włókniarz Mirsk 2:1. Zespół z nadgranicznego miasta zrównał się z dotychczasowym liderem punktami.

Spotkanie z udziałem czołowych drużyn rozgrywek stało na dobrym poziomie. Rozpoczęło się bardzo dobrze dla gospodarzy, którzy w 4. min objęli prowadzenie po strzale Marcina Monika. Radość gospodarzy, którzy musieli radzić sobie bez pauzującego za żółte kartki grającego trenera Adama Łuszczyka z prowadzenia cieszyli się nieco ponad 10 min. Na listę strzelców wpisał się bowiem grający szkoleniowiec Włókniarza Jarosław Wichowski. Ważna dla dalszych losów meczu była sytuacja z 55 min. Wówczas za dwie żółte kartki boisko musiał opuścić Wojciech Jasiński. Zdezorientowanych tą sytuacją gości zaskoczył w 61. min Bystryk, który jak się później okazało zapewnił swojej drużynie szóstą wygraną z rzędu. Warto dodać, że przed meczem doszło do małej uroczystości. Arbiter Zenon Licki za wstąpienie do klubu 1000 otrzymał pamiątkowy dyplom oraz puchar. - Uważam, że o jedną bramkę Nysa była zespołem lepszym - powiedział po meczu Ryszard Szyngier, dyrektor klubu ze Zgorzelca.

NYSA - MIRSK 2:1 (1:1)

Bramki:
1:0 M. Monik (4), 1:1 Wichowski (16), 2:1 Bystryk (61). Czerwona kartka: W. Jasiński (Włókniarz, 55 - za dwie żółte). Żółte kartki: G. Monik, Kościuk, Bystryk oraz W. Jasiński, Wichowski. Sędziował:Piotr Tośko. Widzów: 150.

NYSA:Matoszko - Borowy, M. Monik, G. Monik, Kościuk, Czajkowski (89 Konopski), Pacak (46 Fink), Łazarewicz (80 Smółka), Janicki (72 Przystaś), Ruszkiewicz (60 Piechno), Bystryk (90 Hendogi).

WŁÓKNIARZ: Jaworski - P. Grygiel, Niemienionek (75 J. Jasiński), Kowalski, Jóźwik, Bursacki (66 D. Grygiel), Chlabicz (80 Badura), W. Jasiński, Wichowski, Sz. Morzecki, B. Morzecki.

(GB)