Karkonosze przegrały w Brzegu Dolnym

Drugiej porażki z rzędu doznali piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra, po raz drugi nie zdobyli też gola. Prawdę mówiąc specjalnie nie mieli też ku temu okazji, bo rywale z Brzegu Dolnego w defensywie prezentowali się bez zarzutu, do tego ich koledzy z przednich formacji dołożyli dwa gole, dzięki czemu trzy punkty pozostały w grodzie na Odrą.
Już w pierwszej akcji meczu z dystansu uderzał Łukasz Kowalski, ale piłka poszybowała metr nad poprzeczką bramki KP. Chwilę potem wycięty w narożniku pola karnego gospodarzy został Marcin Bednarczyk, jednak gwizdek sędziego milczał. W 14-ej minucie z powodu naderwania mięśnia dwugłowego plac gry opuścił Michał Szramowiat. Do wejścia w jego miejsce przygotowywał się Paweł Walczak, ale nim to nastąpiło brzeżanie zadali pierwszy cios Karkonoszom. Do prostopadłej piłki zagranej przez Alana Reszkę doszedł Przemysław Stasiak i strzałem z 10 metrów pokonał Michała Dubiela.
Zdobyta bramka pozytywnie podziałała na miejscowych, którzy postanowili pójść za ciosem. W 24-ej minucie Alan Reszka sprytnie minął Dubiela i dwóch obrońców Karkonoszy, by w efekcie nie trafić do pustej bramki. Minutę później uderzenie reszki z 12 metrów ładnie obronił golkiper KSK. W następnej akcji Adam Andrusiak minął Dubiela i gdy wydawało się, że dopełni formalności Artur Milewski wślizgiem wybił zmierzającą do sieci piłkę. Grający trener Karkonoszy wyręczył też swojego bramkarza po strzale Marka Gacka. Biało - niebiescy odpowiadali tylko strzałami z dystansu, a po jedynym godnym odnotowania Maciej Firlej posłał piłkę obok słupka.
Po zmianie stron mecz się wyrównał. Tempo gry spadło, niewiele też było akcji pod bramkami. W 60-ej minucie ładną akcję przeprowadzili jeleniogórzanie. Zakończyło ją dośrodkowanie Marcina Bednarczyka wprost na głowę Firleja, ale ten źle trafił piłkę i skończyło się na strachu miejscowych. Im bliżej było końca tym przewaga KSK rosła, jednak akcje przyjezdnych były rozbijane przed polem karnym przez dobrze dysponowanego Tomasza Horwata. W 87-ej minucie Andrusiak zdecydował się na rajd z własnej połowy boiska. Wyprzedził Milewskiego, a przed 16-tką gości poradził sobie z Walczakiem i strzałem w krótki róg umieścił piłkę w sieci, pieczętując zasłużoną wygraną KP.

KP BRZEG DOLNY - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 2-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Stasiak 17', Andrusiak 87'.
Żółte kartki: Reszka, Kokociński, Mądrzejewski.
Sędziowali: Piotr Kusak jako główny oraz Sławomir Cierlik i Marcin Paszkiewicz.
Widzów: 150.

KP: Król - Kulej, Mądrzejewski, Horwat, Żak, Kokociński, Pałys (65' Kowalski), Andrusiak, Gacek (89' Lofek), Reszka (75' Mierzwa), Stasiak.
KSK: Dubiel - Szramowiat (17' Walczak), Milewski, Wawrzyniak, Kusiak, Firlej, Hamowski, Malarowski, Bednarczyk (77' Kotarba), Kowalski, Majer (66' Kozołobuski).

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban