Olimpia lepsza od Sokoła

Olimpia Kowary przełamała się po serii ostatnich remisów i pewnie zwyciężyła Sokoła z Wielkiej Lipy 2:0 Gole dla kowarzan zdobyli Nowiński (37 minuta) oraz Szaraniec (55 minuta).

W ostatnich ośmiu spotkaniach Olimpia solidarnie dzieliła się ze swoimi konkurentami punktami. Nic dziwnego, że w Kowarach mieli już dość remisów. - Odetchnęliśmy z ulgą, bo wreszcie udało się wygrać. Liczę, że teraz będzie już tylko lepiej. Nasz mecz z Sokołem wyglądał tak jak wcześniejsze. Za wyjątkiem spotkania z Orkanem to my byliśmy stroną dominującą. Czegoś jednak nam brakowało - powiedział Tomasz Dudziak, menadżer Olimpii. Wynik meczu otworzył Nowiński, który wpakował piłkę do siatki w 37. min. Rezultat 10 min po przerwie ustalił Szaraniec. Zdaniem gości chwilę wcześniej faulowany był Pruchnicki i zanim Piszcz skapitulował po raz drugi arbiter powinien przerwać grę. - Sokół wyraźnie nam leży. Mieliśmy przewagę i uważam, że mogliśmy wygrać dużo lepiej - podsumował mecz Tomasz Dudziak. Nieco inaczej spotkanie widział trener bramkarzy Sokoła Henryk Świrski. - Gdyby w 20. minucie Warchoł wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem mecz mógł potoczyć się różnie. Drugi stracony gol podciął nam skrzydła. Walczyliśmy do końca, ale nie udało się odwrócić losów meczu. Szansę na zdobycie honorowego gola miał Pruchnicki, lecz piłkę po jego strzale z linii bramkowej wybił jeden z obrońców Olimpii.

OLIMPIA KOWARY - SOKÓŁ WIELKA LIPA 2:0 (1:0)

Bramki:
1:0 Nowiński (37), 2:0 Szaraniec (55). Żółte kartki: Nowiński oraz Bełkowski, Ludwiczak. Sędziował: Lucjan Mateja (Wałbrzych). Widzów:250.

OLIMPIA: Gąsiorowski - Zagrodnik, Nowiński, Kuźniewski, Kraiński, Bębenek, Szaraniec, Zieliński (78 Kędzierski), Szujewski (89 Piskórz), Milczarek, Udod (68 Krupa).

SOKÓŁ: Piszcz - Ludwiczak, Pruchnicki, Tomanik (70 Chmielewski), Teodorowicz, Bełkowski, Ciołek, Woźny, Grabski (46 Poważny), Jędrzejowski, Warchoł.

(GB)