Nysa za mocna dla Lotnika

Porażki na własnym boisku doznali piłkarze Lotnika Jeżów Sudecki. Lepsza od podopiecznych trenera Macieja Suchaneckiego była Nysa Zgorzelec, która wygrała 2-1 i na serio włączyła się do walki o awans do IV ligi dolnośląskiej.
I połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jeżowian. Tuż przed przerwą Sebastian Krystecki głową zgrał piłkę do Suchaneckiego, a ten odważnie wszedł między dwóch rywali i przelobował golkipera Nysy.
Po zmianie stron wynik długo nie ulegał zmianie, a w 57-ej minucie trener Lotnika dokonał niecodziennej, bo potrójnej roszady, jednak zastrzyk świeżej krwi nie pomógł gospodarzom i w 65-ej minucie Ruszkiewicz strzałem w długi róg z linii pola karnego pokonał Macieja Maćkowskiego. Kropkę nad "i" postawił Janicki kwadrans przed końcem spotkania. Zawodnik Nysy wykorzystał nieporozumienie obrońców rywali i strzałem pod poprzeczkę zmusił do kapitulacji bramkarza jeżowian.
- Nysa okazała się być bardzo groźnym przeciwnikiem. Goście oddali więcej strzałów na bramkę, pokazali też poukładany futbol i dużą kulturę gry. Myślę, że wygrali zasłużenie - docenił rywala po meczu M. Suchanecki.

LOTNIK: Maćkowski - Kierlik, Kurzelewski, Madej, Pieńkowski, Niemirski (57' Nogaś), Gałuszka (57' Macur), Michalak (57' Lis), Krystecki, Górgul, Suchanecki.

Piotr Kuban