Wojskowi zagrali do końca

Świadkami niezwykle emocjonującej końcówki byli kibice w Kamiennej Górze, gdzie ich Olimpia zmierzyła się z Twardym Świętoszów. Niestety dla nich nie były to emocje pozytywne, bo gospodarze pozwolili Wojskowym w doliczonym czasie zdobyć dwa gole i zamiast cieszyć się z kompletu punktów musieli zadowolić się jednym.
Do przerwy było 1-0, a gola strzałem głową zdobył Grzesiak. W 79-ej minucie jego wyczyn powielił Masiel i wydawało się, że jest po meczu, jednak po chwili czerwoną kartkę zobaczył strzelec pierwszego gola i przyjezdni wyczuli swoją szansę. W regulaminowym czasie nie udało im się wykorzystać przewagi, ale w drugiej z doliczonych minut kontaktowego gola zdobył Iwaniak. Ponieważ sędzia doliczył łącznie pięć minut był jeszcze czas na kolejną bramkę i gracze ze Świętoszowa ją zdobyli, a w uściskach kolegów ponownie utonął Iwaniak.

OLIMPIA: Cisowski - Kraszewski, Grzesiński, Topolski (93' Smoczyk), Procyk, Masiel, Grzesiak, P. Powiertowski, Zarzecki (83' Wieczorek), Domin, Bocheński.
TWARDY: Kozdroń - J. Szkarapat, Ściński, Flak, A. Drozd, Marcinkowicz, S. Drozd, Chruścicki, Iwaniak, D. Szkarapat, Łojko.

Piotr Kuban
Foto: PK