Zjazd juniorów młodszych Karkonoszy z nieba do piekła

Podziałem punktów zakończył się mecz juniorów młodszych Karkonoszy Jelenia Góra w Oławie. Nasz zespół prowadził z miejscowym MKS-em już 3-0, by pozwolić rywalom odrobić straty. W spotkaniu ze względów zdrowotnych nie mogli wystąpić Paweł Pytel i Robert Lekszycki.
Po I połowie biało - niebiescy prowadzili 2-0, a autorami bramek byli Szymon Statkowski i Damian Klimek. Gdy trzeciego gola zapewnił Karkonoszom Statkowski wydawało się, że jeleniogórzanie sięgną po pełną pulę łatwo i przyjemnie. Jak się okazało było to błędne założenie, gdyż oławianie doprowadzili do remisu. Niestety spory udział miał w tym Oskar Gwizdała, który popełnił kardynalne błędy przy dwóch golach. - Cóż mogę na to poradzić, na treningach spisywał się dobrze. Dałem mu szansę w II połowie, bo chcę aby wszyscy bramkarze mogli występować podczas meczów. Szkoda wyniku, bo trzy punkty były dzisiaj na wyciągnięcie ręki - powiedział po meczu Łukasz Kowalski, trener Karkonoszy.

KSK: Kosiński (Gwizdała) - Damian Klimek, Dawid Klimek, Śniegula, Lachowicz, Wersocki, Stolarski, Wierzbicki, Paradowski (Czernik), Baczyński, Statkowski.

Piotr Kuban