Dziwiszowianie pokazali, że potrafią dobrze grać w piłkę

Zaskakująco łatwo piłkarze Piasta Dziwiszów poradzili sobie ze swoim imiennikiem z Wykrot wygrywając 3-0. Wynik meczu w Dziwiszowie otworzył już w 8-ej minucie Tomasz Jurczyk, który po błędzie jednego z rywali znalazł się oko w oko z golkiperem gości i szansy tej nie zmarnował. W 40-ej minucie na 2-0 podwyższył Sławomir Sobczak, a gola przed przerwą mógł też zdobyć Kamil Masel, ale piłka po jego bombie wylądowała na poprzeczce bramki wykorcian.
W II połowie ponownie do siatki trafił Jurczyk, ale arbiter nie uznał tej bramki, gdyż dopatrzył się przewinienia Tomka w tej akcji. Drugiego gola popularnemu Serkowi udało się strzelić kwadrans przed końcem. Zawodnik przejął daleką piłkę z głębi pola i bez problemów poradził sobie z bramkarzem Piasta.
- W końcu byliśmy skuteczni i zagraliśmy dobry mecz. Goli mogło być więcej, natomiast ze strony rywala zagrożenie było niewielkie. Nasz bramkarz Norbert Kustosz miał może cztery interwencje. Bardzo dobrze w obronie spisał się Marcin Pacan, który po profesorsku dyrygował zespołem. Wygraną się nie podniecam. Wiem, że Wykroty to silna ekipa i nasza wygrana ma swoją wymowę, ale wiem też, że bagatelizując rywala potrafimy zagrać przysłowiowy piach i stracić punkty z zespołami pokroju Pogoni Świerzawa - powiedział po meczu Krzysztof Gurazda, prezes Piasta Dziwiszów.

DZIWISZÓW: Kustosz - Lisowski (70' Maryszczak), Zyner, Pacan, Saniuk, Duraj (89' Kik), Podobiński, Dudek, Masel (85' Wantuch), Sobczak (55' Pietrzykowski), Jurczyk (88' Badran).

Piotr Kuban