Juniorzy młodsi Karkonoszy obniżyli loty

Po bardzo udanym początku sezonu mini kryzys zaliczają juniorzy młodsi Karkonoszy Jelenia Góra. Tydzień temu biało - niebiescy przegrali przy Lubańskiej z Miedzią Legnica 2-4, gole dla KSK Roberta Lekszyckiego i Szymona Statkowskiego. Dzisiaj natomiast jeleniogórzanie ulegli we Wrocławiu Ślęzie 0-3.
Jak mówi II trener juniorów Bartosz Wiatrzyk, mecz we Wrocławiu był bardzo brutalny głównie ze strony gospodarzy, którzy od 27-ej minuty grali w osłabieniu z powodu czerwonej kartki dla jednego z wrocławian. Jak się okazało nie przeszkodziło to Ślęzie w zdobyciu dwóch goli, w tym jednego przed przerwą. W 67-ej minucie kolejny zawodnik zobaczył czerwony kartonik, jednak mimo podwójnego osłabienia jeleniogórzanie nie potrafili przełamać wrocławskiej defensywy. Pięć minut przed końcem boisko po dwóch żółtych kartach opuścił Dominik Lachowicz, a miejscowi po raz trzeci wypunktowali gości, tym razem z rzutu karnego podyktowanego ze lekkomyślny faul Oskara Gwizdały.
W następnej kolejce niełatwo będzie przerwać serię porażek, gdyż przy Lubańskiej Karkonosze zmierzą się z Zagłębiem Lubin, które dzisiaj rozgromiło Chojnika 10-1.

KSK: Gwizdała - Damian Klimek, Lachowicz, Śniegula, Stolarski (55' Wierzbicki), Dawid Klimek, Lekszycki, Wersocki, Pytel, Statkowski, Baczyński (41' Paradowski).

Piotr Kuban