Łomnica wyeliminowała Lotnika z Pucharu Polski

Bez najmniejszych problemów zapewnili sobie dzisiaj awans do III rundy Puchary Polski OZPN Jelenia Góra piłkarze A-klasowej Łomnicy, którzy na własnym boisku odprawili z bagażem czterech goli Lotnika Jeżów Sudecki, czyli piąty zespół ligi okręgowej.
Spotkanie goście rozpoczęli w składzie mocno odbiegającym od tego z rozgrywek ligowych, jednak nie zmienia to faktu, iż w czerwono - czarnych koszulkach pojawiło się kilku zawodników, którzy powinni gwarantować wystarczający poziom do konfrontacji z zespołem występującym szczebel niżej.
Miejscowi grający bez respektu dla rywala otworzyli wynik już po kwadransie, gdy Damian Kaszuba wykorzystał spóźnioną interwencję Jarosława Rausa i umieścił piłkę w pustej bramce. Utrata gola nie wpłynęła mobilizująco na jeżowian, którzy mimo, iż posiadali nieznaczną przewagę optyczną grali sennie, a ich poczynania w ofensywie kończyły się 10 metrów przed polem karnym gospodarzy. W 37-ej minucie Michał Gawlikowski zagrał do Kaszuby, a ten w podobny sposób jak pierwszego, zdobył drugiego gola. Dwie minuty później goście byli blisko złapania kontaktu z przeciwnikiem, ale w dogodnej sytuacji Paweł Kisiel nie potrafił pokonać Wojciecha Kamińskiego. Do przerwy 2-0 dla Łomnicy.
W II połowie w szeregach przyjezdnych pojawiło się kilku graczy pierwszego planu, m.in. Leszek Kurzelewski, Maciej Suchanecki oraz Damian Górgul. Ten ostatni mógł mieć wejście smoka, gdyż w 47-ej minucie minął bramkarza miejscowych, ale nie potrafił skierować piłki do sieci obok dobrze interweniującego Radosława Wasiuka. W 57-ej minucie gracze Łomnicy wyprowadzili wzorową kontrę. Piłkę tuż za linią środkową boiska otrzymał Krzysztof Rhoda, podciągnął z nią 30 metrów, by idealnie obsłużyć Kaszubę, który dopełnił formalności i co za tym idzie skompletował hat-tricka.
Kilka minut później niełatwa sytuacja Lotnika stała się wręcz beznadziejna, gdyż za dwie żółte kartki boisko musiał opuścić Kurzelewski. Niewiele brakowało by z tej sytuacji padł czwarty gol dla gospodarzy, bo Gawlikowski ładnie przymierzył z rzutu wolnego, ale jeszcze lepiej spisał się Raus parując piłkę na rzut rożny. Po jego wykonaniu ponownie uderzał Gawlikowski, ale na linii bramkowej golkipera gości zastąpił z powodzeniem jeden z jeżowskich obrońców.
W 75-ej bliski szczęścia był Kamil Bojanowski, ale futbolówka po jego strzale pofrunęła obok słupka. Minutę później zemściło się to na przyjezdnych, gdyż po kolejnej z niezliczonych kontr Sylwester Wilczyński podał do wprowadzonego po przerwie Tomasza Kuczaja, a ten uderzeniem piłki po ziemi wprawił w euforię łomnickich fanów. Gości stać już było tylko na trafienie honorowe Damian Górgula i spotkanie zakończyło się zasłużonym triumfem Łomnicy 4-1.

KSŁ: Kamiński - Ślusarczyk, Wasiuk, Makowski, Gawlikowski, Bytnar, Rhoda, Ozimek, Zych, Kaszuba, Śliwiński. Rezerwowi: Cieniawski, Wojtarowicz, Szlęk, Wilczyński, Kuczaj, Majer.
LOTNIK: Raus - Bojanowski, Madej, Niemirski, Kierlik, Gałuszka, Nogaś, Pieńkowski, Łozowski, Kisiel, Michalak. Rezerwowi: Maćkowski, Suchanecki, Kurzelewski, Gajewski, Górgul.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban