Karkonosze inkasują pierwszy komplet punktów przy Złotniczej
Efektowne i zasłużone zwycięstwo 5-2 odnieśli przy Złotniczej piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Goście ze Starego Śleszowa pozwolili dzisiaj biało - niebieskim na bardzo dużo i powinni się cieszyć, że nie wracali do domu z dwucyfrowym bagażem straconych bramek.
Wynik meczu już w 4-ej minucie mógł otworzyć Krystian Majer, ale jego uderzenie z 16 metrów minimalnie przeszło nad poprzeczką. Chwilę później z ostrego kąta minimalnie chybił Mariusz Malarowski. W 16-ej minucie Majer został podcięty metr przed polem karnym rywali. Piłkę ustawił sobie Łukasz Kowalski i perfekcyjnym strzałem umieścił ją pod poprzeczką bramki strzeżonej przez Roberta Nowickiego. Po 10 minutach powinno być 2-0 dla Karkonoszy, niestety "Kowal" nie wykorzystał świetnego zagrania od "Malara" i zamiast spokojnie umieścić piłkę w sieci, posłał ją dwa metry nad bramkę. W 43-ej minucie strzelec pierwszego gola w niewygodnej pozycji oddał kąśliwy strzał, po którym futbolówka odbiła się od słupka. Poprawił się kilkadziesiąt sekund później pokonując Nowickiego w sytuacji sam na sam. Do przerwy 2-0 dla Karkonoszy.
Po zmianie stron śmielej zaatakować próbowali śleszowianie, jednak z ich akcji niewiele wychodziło. Podobnie jak przed przerwą swoje akcje głównie kończyli uderzeniami z dystansu, pożytek z nich był niewielki. Zdecydowanie groźniejsi byli podopieczni trenera Artura Milewskiego co potwierdził w 53-ej minucie Malarowski. Zawodnik KSK zabawił się z kilkoma defensorami rywali i silnym strzałem w krótki róg dał swojej ekipie trzecią bramkę.
W kolejnych akcjach Karkonosze szukały dalszych bramek, jednak przeciwnik nie pozwolił sobie na dodatkowe straty, sam natomiast przeprowadził skuteczny atak, zakończony celną główką Macieja Siwińskiego. Działo się to w 68-ej minucie, a po upływie następnych czterech kontaktową bramkę dla Starego Śleszowa zdobył Adrian Tatko. Konsternacja na trybunach, bo nic nie zapowiadało takiego scenariusza. Na szczęście jeleniogórzanie szybko się pozbierali i już w 74-ej minucie Maciej Firlej stanął przed wymarzoną szansą na gola, ale bramkarz LZS-u zażegnał niebezpieczeństwo. Nie minęła minuta i znów bramka przyjezdnych stanęła otworem przed zawodnikami Karkonoszy, gdyż sędzia Kacper Hołojda podyktował rzut karny za zagranie ręką przez jednego z gości. Niestety pewny do tej pory egzekutor jedenastek, czyli Malarowski, nie trafił w światło bramki i nadal prowadzenie ekipy z Jeleniej Góry wisiało na włosku.
W 84-ej minucie wybornej okazji nie wykorzystuje Michał Szramowiat, na szczęście minutę później efektowną szarżą spokój ducha kibicom Karkonoszy przywrócił Malarowski, a tuż przed końcem meczu podłamanych rywali dobił Firlej.
Cieszy wynik, a jeszcze bardziej gra biało - niebieskich, którzy w krótkim czasie zdobyli po pięć goli grając przeciwko Kuźni Jawor i teraz gdy ich przeciwnikiem był świetnie do tej pory spisujący się Śleszów. Wydaje się, że Artur Milewski zbudował ciekawy młody zespół, zdolny do namieszania w czołówce IV ligi dolnośląskiej. Dodajmy, że dzisiejsza wygrana jest pierwszą na nowym stadionie, co miejmy nadzieję stanie się tradycją, a adres Złotnicza 12 będzie uważany na Dolnym Śląsku za twierdze nie do zdobycia.
Pozostając przy stadionie to jak zapewnie większość z Was wie, niewiele brakowało by mecz ten się nie odbył. Swoje zdanie na temat perturbacji z ostatnich dni wyrazili kibice wieszając w I połowie transparent o treści " Zawiła sytuacja ze stadionem kompromitacja". Jedno jest pewne, gdyby nie determinacja prezes Karkonoszy Tadeusza Dudy, który praktycznie cały piątek (6 września 2013) poświęcił na starania o doprowadzenie do rozegrania tego spotkania przy Złotniczej, nadal musielibyśmy czekać na pierwszą wygraną "Karków" w swoim wyremontowanym domu.
KARKONOSZE JELENIA GÓRA - LZS STARY ŚLESZÓW 5-2 (2-0)
Bramki: 1-0 Kowalski 16', 2-0 Kowalski 44', 3-0 Malarowski 53', 3-1 Siwiński 68', 3-2 Tatko 72', 4-2 Malarowski 86', 5-2 Firlej 89'.
Żółte kartki: Dubiel oraz Iwan, Dudziak, Biały, Siwik.
Sędziowali: Kacper Hołojda jako główny oraz Przemysław Jankiewicz i Bartłomiej Nerlo.
Widzów: 300.
KSK: Dubiel - Palimąka, Wawrzyniak, Ziomek, Siatrak, Kusiak (66' Kotarba), Malarowski, Hamowski, Bednarczyk (60' Walczak), Kowalski (46' Szramowiat), Majer (60' Firlej).
LZS: Nowicki - Jurkowski, Iwan, Dudziak, Siwik, Siwiński, Dewerenda (63' Zając), Biały (85' Godzwon), Kaczmarek (46' Tatko), Banach, Kiełcz (46' Żbik).
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży