Koncert Karkonoszy w Jaworze

Skuteczny i dojrzały futbol pokazali w Jaworze piłkarze jeleniogórskich Karkonoszy. Nasz zespół rozgromił miejscową Kuźnię 5-1, a wynik mógł być wyższy, bo podopieczni trenera Artura Milewskiego zmarnowali kilka znakomitych okazji do zdobycia kolejnych goli.
Biało - niebiescy od pierwszych minut dobrze czuli się boisku w Jaworze, o czym przekonał już w 6-ej minucie Łukasz Kowalski skutecznie finalizując precyzyjne zagranie od Mariusza Malarowskiego. Po zdobyciu bramki przyjezdni skupili się na obronie dostępu do własnego pola karnego, co czynili bardzo skutecznie oraz przeprowadzali groźne kontry wykorzystując szybkich skrzydłowych Michała Szramowiata i Marcina Bednarczyka.
W 32-ej minucie z dystansu celnie uderzył Paweł Walczak, ale na posterunku był Patryk Borek. W odpowiedzi zza pola karnego do celu próbował trafić Mariusz Krupczak, jednak piłka poszybowała nad poprzeczką. Minutę po tej akcji Marek Siatrak idealnie dośrodkował do Szramowiata, który z pięciu metrów nie zdołał pokonać miejscowego golkipera. W 43-ej minucie na solową akcję zdecydował się Bednarczyk. Wychowanek KKS-u Jelenia Góra minął trzech rywali i pięknym technicznym strzałem dał Karkonoszom drugiego gola. Swój wyczyn popularny Jajo mógł podwyższyć trzy minuty po przerwie, ale na wyżyny swoich umiejętności wzniósł się Borek. W 52-ej minucie swój kunszt zaprezentował Michał Dubiel efektownie broniąc strzał z ostrego kąta Marcina Bagińskiego. Niestety kolejny pojedynek z tym graczem nasz bramkarz przegrał. Działo się to w 60-ej minucie, a celną główkę Bagińskiego poprzedziła centra Krupczaka.
Radość gospodarzy trwała zaledwie kilkadziesiąt sekund, gdyż wprowadzony na boisku trzy minuty wcześniej Maciej Firelej zakręcił obrońcami Kuźni, po czym zagrał piłkę do Kowalskiego, a ten ładnym wolejem ponownie dał sobie i kolegom z drużyny komfort przewagi dwóch bramek.
Końcówka spotkania to zdecydowana dominacja jeleniogórzan, którzy co rusz nękali zmęczonych jaworzan szybkimi atakami. Dwa z nich zakończyły się efektownymi bramkami Firleja i Malarowskiego. Swoje gole powinni też strzelić Łukasz Kusiak i Szymon Kozołubski, bo mieli ku temu wyborne okazje. Odnotujmy, że oprócz Kusego swój powrót do Karkonoszy w meczu z Kuźnią zaliczył Daniel Kotarba. Podobnie jak Firlej, Kotek dał znakomitą zmianę, zaliczył asystę przy jednym z goli oraz inicjował wiele akcji zaczepnych.

KUŹNIA JAWOR - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 1-5 (0-2)

Bramki: 0-1 Kowalski 6', 0-2 Bednarczyk 43', 1-2 Bagiński 60', 1-3 Kowalski 61', 1-4 Firlej 85', 1-5 Malarowski 89'.
Żółte kartki: Malarowski, Kozołubski.
Sędziował: Lucjan Mateja.
Widzów: 500 w tym 50 z Jeleniej Góry.

KUŹNIA: Borek - Zieliński (72' Burszta), Serweciński, Rakszewski, Przerywacz, Gołąbek (46' Dunaj), Orda, Fitas (72' Czaja), Sabat, Krupczak (86' Janusz), Bagiński.
KARKONOSZE: Dubiel - Walczak, Ziomek, Wawrzyniak, Hamowski, Szramowiat (65' Kozołubski), Bednarczyk (72' Kusiak), Siatrak, Kowalski (80' Kotarba), Majer (58' Firlej).

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban