Pierwsza porażka Lotnika

Pierwszej porażki w tym sezonie doznali piłkarze Lotnika Jeżów Sudecki, co ciekawe biało - niebiescy prowadzili już po kwadransie z Włókniarzem Mirsk 2-0, a mimo to z boiska zeszli pokonani.
Wynik spotkania już w 7-ej minucie otworzył Filip Pieńkowski strzałem z rogu pola karnego. Na 2-0 podwyższył grający trener Lotnika Maciej Suchanecki, jednak długo miejscowi nie nacieszyli się dwubramkowym prowadzeniem, gdyż kontaktową bramkę zdobył Łukasz Bursacki. Wynik 2-1 dla jeżowian utrzymał się do przerwy.
Po zmianie stron gości przystąpili do ataku, a jego efektem były trafienia Wojciecha Jasińskiego i Bartosza Morzeckiego. - Za szybko postawiliśmy na obronę wyniku. W II połowie kurczowo się trzymaliśmy swojej połowy boiska i koniec końców to się na nas zemściło - przyznaje Tadeusz Chwałek, prezes Lotnika.
Dodajmy, że w meczu nie wystąpił grający trener Włókniarza Jarosław Wichowski. Było to konsekwencją czerwonej kartki jaką otrzymał w meczu z Victorią Ruszów.

LOTNIK JEŻÓW SUDECKI - WŁÓKNIARZ MIRSK 2-3 (2-1)

Bramki: 1-0 Pieńkowski 7', 2-0 Suchanecki, 2-1 Bursacki, 2-2 Jasiński, 2-3 B. Morzecki.
Sędziowali: Marcin Podkowicz jako główny oraz Remigiusz Skowroński i Tomasz Podbucki.
Widzów: 100.

LOTNIK: Maćkowski - Kurzelewski, Bizoń, Kierlik, Krystecki, Suchanecki, Górgul, Lis, Michalak, Pieńkowski, Macur. Rezerwowi: Rudy, Madej, Gołąb, Bojanowski, Niemirski, Raus.
WŁÓKNIARZ: Jaworski - Dołęga, Kowalski, P. Niemienionek, Grygiel, J. Jasiński, Chlabicz, Ł. Niemienionek, Bursacki. S. Morzecki, B. Morzecki. Rezerwowi: Werle, Krawczyk, Stettner, W. Jasiński, Kieryluk.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban