Ważna wygrana Olimpii

Zasłużenie po trzy punkty sięgnęli dzisiaj w Kowarach piłkarze miejscowej Olimpii, która pokonała AKS Strzegom 1-0. Goście pokazali się z dobrej strony zwłaszcza w I połowie, gdy przewyższali piłkarską kulturą gospodarzy, co nie zmienia faktu, że to biało - zieloni tworzyli większe zagrożenie pod bramką AKS-u. Już w 12-ej minucie wymarzonej okazji nie wykorzystał Mateusz Zatylny. Kilka chwil wcześniej gola zdobył Maciej Udod, jednak boiskowi rozjemcy uznali, iż najlepszy dzisiaj wśród kowarzan zawodnik był na pozycji spalonej. Zaznaczmy, iż była to kontrowersyjna decyzja.
W 14-ej minucie na listę strzelców wpisać mógł się Marcin Buryło, ale przegrał pojedynek sam na sam z Marcinem Gąsiorowskim. Po kilkunastominutowym okresie obustronnego przestoju blisko zdobycia gola głową był Adrian Zieliński. W 41-ej minucie piłkę przed polem karnym otrzymał Udod, zwiódł jednego z rywali i technicznym strzałem zmusił do kapitulacji Bartosza Trawkę. Można powiedzieć, że gol ten podsumował bardzo dobre pięć minut w wykonaniu podopiecznych trenera Krzysztofa Kapelana, którzy bez problemu dowieźli prowadzenie do przerwy.
Na II połowę goście wyszli bez werwy towarzyszącej im przez pierwsze 45 minut. Grali apatycznie i mało składnie, praktycznie przez 20 minut nie oddali strzału na bramkę miejscowych. Dopiero w 67-ej minucie po centrze z rzutu rożnego w poprzeczkę główkował Michał Sudoł. Po upływie dwóch minut nie było go już na boisku, a powodem takiego stanu rzeczy była czerwona kartka jaką otrzymał za nieprzepisowe powstrzymanie wychodzącego na czystą pozycję Zatylnego. Rzut wolny za to przewinienie wykonał Mateusz Han, jednak chybił minimalnie.
Grający w osłabieniu strzegomianie potrafili się pozbierać i w 75-ej minucie mogli doprowadzić do remisu. Koszmary błąd popełnił Marcin Smoczyk i Buryło znalazł się naprzeciwko Gąsiorowskiego, na szczęście dla kowarzan piłka nieznacznie minęła bramkę Olimpii. Za swój błąd popularny Smoku odpokutował w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, gdy znakomicie dwa razy zablokował na linii pola karnego swojej drużyny Jakuba Pospiszyla. Ostatnie słowo w meczu należało do kowarzan, bo po szybkim rajdzie Sebastiana Szujewskiego przed wyborną szansą na dobicie rywali stanął Marek Milczarek. Do osiągnięcia celu zabrakło mu centymetrów, gdyż piłka po jego strzale trafiła w słupek.

OLIMPIA KOWARY - AKS STRZEGOM 1-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Udod 41'.
Czerwone kartki: Sudoł 68', akcja ratunkowa.
Żółte kartki: Kraiński, Milczarek oraz Pospiszyl.
Sędziowali: Grzegorz Nalepa jako główny oraz Tomasz Bogus i Mariusz Turek.
Widzów: 500.

OLIMPIA: Gąsiorowski - Smoczyk, Kraiński, Han, Kuźniewski, Zagrodnik (89' Rudnicki), Bębenek, Zieliński, Zatylny (78' Nowiński), Milczarek, Udod (59' Szujewski).
AKS: Trawka (71' Kretkowski) - Wiśniewski, Pospiszyl, Bęś (60' Bodniewicz), Traczykowski, Sudoł, Buryło, Marszałek, Krzyżanowski (18' Diduszko), Domaradzki, Borkowski.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban