Julia Demirer nowym nabytkiem AZS Kolegium Karkonoskie!
Julia Suzan Demirer - tak brzmią pełne personalia nowej zawodniczki AZS-u Kolegium Karkonoskiego Jelenia Góra. Amerykanka, która posiada także polskie obywatelstwo, przyleci do Jeleniej Góry w połowie września. - Chcielibyśmy by Julia pokazała się z jak najlepszej strony i jej powrót do ojczyzny okazał się bardzo udany, nie tylko dla zespołu, ale także dla niej samej - powiedział Eugeniusz Sroka, wiceprezes AZS-u.
Mierząca 184 cm koszykarka może występować na pozycji niskiej i silnej skrzydłowej, a w ostatnim sezonie występowała w dwóch ligach. Najpierw broniła barw Umea Comets w lidze szwedzkiej, a po zakończonym sezonie w Skandynawii przeniosła się do ligi austriackiej. - Julia należała do wyróżniających się zawodniczek ligi austriackiej i szwedzkiej. Widać, że ma świetne wyczucie do gry na tablicach. Jest bardzo wszechstronną koszykarką, która w naszym zespole częściej będzie występowała na pozycji niskiej skrzydłowej. Ma ku temu wszelkie predyspozycje - charakteryzuje grę tej zawodniczki Rafał Sroka.
W Szwecji nowa zawodniczka Kolegium Karkonoskiego notowała średnio 13.0 punktów, a także należała do czołowych zbierających ligi. Ze średnią trzynastu zbiórek uplasowała się na drugiej pozycji w tej klasyfikacji.
Również w lidze austriackiej 25-letnia skrzydłowa spisywała się bardzo dobrze. Razem ze swoim zespołem BK Systemlogistik Duchess Klosterneuburg wywalczyła wicemistrzostwo kraju. Ona sama notowała w każdym spotkaniu blisko 18 punktów i 15 zbiórek
- Spory wpływ na zakontraktowanie tej koszykarki miała jej postawa. Julia od samego początku negocjacji wykazywała dużą chęć przyjazdu do Polski i grania w ojczystym kraju. Urodzona w Warszawie koszykarka nie stawiała także wygórowanych żądań finansowych - dodaje szkoleniowiec jeleniogórskiego klubu.
PLKK

Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży