Spore problemy z murawą kowarskiego stadionu

Nie lada problemy mają z murawą kowarskiego stadionu władze IV-ligowej Olimpii. Po upływie kilku miesięcy boisko w niczym nie przypomina gęstego dywanu, który cieszył oko kibiców biało - zielonych w październiku ubiegłego roku. Głównym powodem takiego stanu rzeczy były intensywne opady deszczu wiosną tego roku i nadmierna eksploatacja boiska, gdyż kowarzanie praktycznie całą rundę rozegrali u siebie. Jak się okazało problemem jest też gliniaste podłoże, które nie wchłania wody w należytym stopniu. Przeciwnie, pomimo słonecznych dni są miejsca na placu gry gdzie woda notorycznie zalega.
- Chcemy rozwiązać ten problem, ale nie jest to takie proste. Najprawdopodobniej kładąc murawę daliśmy za mało piachu i teraz będziemy to uzupełniać. Przywieźliśmy na stadion 100 ton, które wykorzystamy do renowacji terenu. W newralgicznych miejscach założyliśmy dodatkowe dreny - informuje Janusz Kwak, prezes Olimpii. - Trawa na głównej płycie zostanie poddana procesom wertykulacji, napowietrzania, kołkowania i piaskowania. W odwodzie mamy też 160 metrów kwadratowych darni, by wstawić jej połacie w najbardziej zniszczone miejsca. Prace rozpoczną się za kilka dni - wyjaśnia prezes.
Póki co z kowarskiego ratusza nie słychać, by miała się rozpocząć jakakolwiek modernizacja trybun, tak oczekiwana przez fanów OIimpii. Na razie wiadomo tylko, iż miejscowy magistrat dofinansuje postawienie piłko chwytów za bramkami na głównej płycie boiska. Niemal połowę środków na tę inwestycję przekaże Urząd Marszałkowski Dolnego Śląska. Nie wiadomo czy uda się przed rozpoczęciem sezonu postawić nowe boksy dla rezerwowych. Ich pojawienie się uzależnione jest od wsparcia sponsora, jeśli tak się stanie władze klubu będą chciały dotychczasowe budki przenieść na boczną płytę, gdzie swoje spotkania rozgrywają rezerwy Olimpii.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban