BKS spycha Kwisę w kierunku A-klasy

BKS Bobrzanie już przed meczem z Kwisą był pewny awansu do czwartej ligi. Zespół trenera Pawła Żmudzińskiego nie zamierzał jednak lekceważyć rywala. Do przerwy miejscowi prowadzili tylko 1:0 po strzale Kraśnickiego, który wykorzystał nieporozumienie w obronie gości. Po zmianie stron nie mający nic do stracenia świeradowianie czekali na swoją okazję. Doczekał się Ostrejko, który doprowadził do wyrównania. Później skutecznością błysnął Ohagwu, który w krótkim odstępie czasu strzelił dwa gole, a później skompletował klasycznego hat-tricka. Kwisę stać było na zdobycie jeszcze jednego gola, którego autorem ponownie był niezawodny Ostrejko. Po końcowym gwizdku prowadzącego mecz Marcina Kocuły wybuchła wielka radość. Nie brakowało śpiewów oraz obowiązkowych szampanów. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Nie chcę nikogo wyróżniać, bo wszyscy mieli wpływ na awans. Chłopcy zasłużyli na wielkie brawa. Na łamach JG24.pl chciałem podziękować wszystkim życzliwym osobom, które są przy klubie na dobre i na złe - powiedział prezes BKS Bobrzanie Jan Woch.

BKS BOBRZANIE - KWISA 5:2 (1:0)

Bramki: Kraśnicki, Ohagwu 3, Mastalerz oraz Ostrejko 2.
Sędziowali: Marcin Kocuła jako główny oraz Andrzej Urban i Bartosz Budziński.
Widzów: 250.

BKS BOBRZANIE: Kowalski - Pietrzak (14 Kliwak), Żmudziński, Janicki, Błoński, Mastalerz, W. Glanc, Mielnik, Ohagwu, Powroźnik (46 Paluchowicz), Kraśnicki.
KWISA: Borkowski - Chowański, Paluch, P. Pelc, Chrostowski, Rojek, Złocik, Przybyło (75 Baszak), Wojciechów, Radziuk, Ostrejko.

(GB)