Remis w meczu Orła z Woskarem

Sporo działo się dzisiaj na stadionie w Mysłakowicach, gdzie miejscowy Orzeł zremisował z Woskarem Szklarska Poręba 3-3. Najwięcej emocji przyniósł ostatni kwadrans spotkania.
I połowa stała pod znakiem lekkiej przewagi gości, jednak to miejscowi zeszli do szatni prowadząc 1-0. W 43-ej minucie sprytem w polu karnym Woskara wykazał się Piotr Grycki, celną główką pokonując Jarosława Janusza. Równie dobrze rozpoczęła się dla mysłakowiczan druga część gry, tym razem dokładne podanie od Gryckiego otrzymał Mateusz Bryniak i w sytuacji sam na sam nie dał szans na skuteczną obronę golkiperowi gości.
Kwadrans przed końcem meczu przed bramkę Orła dośrodkował Jacek Kołodziejczyk. Jego podanie przedłużył głową Przemysław Wajda, w efekcie czego piłka wpadła do sieci i było już tylko 2-1 dla podopiecznych trenera Krystiana Watehy. Kilka minut później po stałym fragmencie celnie główkował Krzysztof Jahn i goście jeszcze mogli nawet myśleć o końcowym sukcesie. Ich zapędy ostudził Maciej Wateha zachowując zimną krew będąc oko w oko z Janszem. Ten sam zawodnik niestety dla miejscowych był negatywnym bohaterem ostatniej akcji, gdyż zagrał piłkę ręką we własnej 16-tce. Rzut karny na gola zamienił Robert Turczyk.

ORZEŁ: Wojciechowski - Pożoga, Klempouz, Stępniak (Szeszko), M. Wateha, Janik, Amborski, Stasiak (Lorek), Bryniak (Alex), Szczotka (Szczepkowicz), Grycki (Świerczek).
WOSKAR: Janusz - Pędzich, Turczyk, Jahn, Małek, Ilcewicz (60' Maksymiec), Kołodziejczyk, Siatrak, Gozdek, Stefanowicz, Wajda.

Piotr Kuban
Foto: Piotr Kuban