Manto od rezerw legnickiej Miedzi na koniec sezonu

Legniczanie, którzy nie mogli być pewni utrzymania w rozgrywkach przyjechali do Zawidowa mocno zmotywowani. Goście grali agresywnie i wygraną zapewnili sobie już do przerwy. Wówczas na listę strzelców dwa razy wpisał się Retlewski, a raz Szymański. Ten pierwszy ustalił wynik w 64. min po dokładnym zagraniu Zatwarnickiego. - Wszyscy chłopcy zasłużyli na słowa uznania. Zagrali bardzo dobre spotkanie. Zaskoczyliśmy rywali agresywnym stylem gry. Było widać, że to nam bardziej zależy na zwycięstwie - powiedział Ireneusz Chrzanowski z obozu Miedzi. - Mimo osłabień staraliśmy się grać otwartą piłkę. Uważam, ze goście wygrali zasłużenie, ale wynik jest troszkę za wysoki. Mecz był szybki, a na wysoki wynik złożyły się nasze błędy w defensywie - powiedział Konrad Tkaczyk. Popularny wśród znajomych Nesta zastępował na stanowisku trenera Rafała Wichowskiego, który świętował zawarcie związku małżeńskiego. Gratulujemy!

PIAST ZAWIDÓW - MIEDŹ II LEGNICA 0:4 (0:3)

Bramki: 0:1 Retlewski (11), 0:2 Szymański (29), 0:3 Retlewski (41), 0:4 Retlewski (64).
Żółta kartka: Szymański.
Sędziowali: Mirosław Mazgaj jako główny oraz Adam Karasewicz i Jakub Krawczun (Wrocław).
Widzów: 100.

PIAST: Gilewski - R. Sareło, Kazimierski, Grześkiewicz, Kiewra, M. Michalkiewicz, Myczkowski, Dzięgleski, K. Gorzka (80 D. Ostrowski), Tkaczyk (70 Mazur), T. Michalkiewicz (83 P. Ostrowski).
MIEDŹ II: Winogrodzki - Gałęza, Wosiek, Paszliński, Oleksa (59 Kulikowski), Wichłacz (71 Kuciński), Zatwarnicki, Jajko, Kuśnierz, Szymański (53 Sobieraj), Retlewski.

(GB)