Kanonada w Zgorzelcu

W środku tygodnia Nysa nie zebrała się na mecz i nie pojechała na spotkanie do Żmigrodu. Na koniec ligi choć przegrała z AKS, to pozostawiła po sobie lepsze wrażenie. Zgorzelczanie walczyli bowiem ambitnie i do końca starali się gonić wynik. Ostatecznie to goście głównie dzięki świetnemu początkowi drugiej połowy zainkasowali komplet punktów. Wygrana Strzegomia mogła być okazalsza, ale w 60. min Franaszczuk obronił rzut karny wykonywany przez Borkowskiego.

NYSA ZGORZELEC - AKS STRZEGOM 4:6 (1:1)

Bramki: 1:0 Janicki (7), 1:1 Kozioł (18), 1:2 Kozioł (46), 1:3 Rogowicz (47), 1:4 Rogowicz (57), 2:4 Komarzyniec (75), 3:4 Czajkowski (74), 3:5 Dobrowolski (75), 3:6 Buryło (86), 4:6 M. Monik (87).
Żółte kartki: Łuszczyk, Franaszczuk oraz Wiśniewski.
Sędziowali: Marcin Frączek jako główny oraz Jarosław Królikowski i Michał Jasiński (Legnica).
Widzów: 150.

NYSA: Franaszczuk - Bałajewicz, M. Monik, Pacak, Fink, Ruszkiewicz, Łuszczyk (82 Hendogi), Janicki, Komarzyniec, Jędykiewicz (50 Czajkowski), Iwanowski.
AKS: Kretkowski - Bęś (62 Pospiszyl), Adham (70 Domaradzki), Sudoł, Wiśniewski, Krzyżanowski, Marszałek, Kozioł (58 Buryło), Traczykowski, Rogowicz (80 Dobrowolski), Borkowski.

(GB)