Łużyce nie wystraszyły się lidera

Piast Żmigród przypieczętował w Lubaniu awans do trzeciej ligi. Łużyce, które już wcześniej straciły szanse na utrzymanie w lidze faworyzowanego przeciwnika się jednak nie przestraszyły. Na uwagę zasługuje świetny doping kibiców gości. Takiej atmosfery na meczu w Lubaniu nie było przez minione dobre kilka lat. - Należy się tym ludziom wielki szacunek. Przez cały sezon byli naszym dwunastym zawodnikiem, zarówno kiedy graliśmy na swoim boisku, ale również na wyjeździe - powiedział trener zespołu ze Żmigrodu Mirosław Drączkowski. Od początku meczu goście starali się przejąć inicjatywę i mieli okazje by wyjść na prowadzenie. Szczęścia brakowało głównie Mazurkowi. Napastnik gości dwukrotnie technicznym strzałem próbował pokonać Baszaka. Raz jednak jego uderzenie kapitalnie obronił Baszak, za drugim razem uderzył w poprzeczkę. Swojej szansy nie wykorzystał też Niedbała. Przy tej sytuacji górą był bramkarz Łużyc. Losy meczu rozstrzygnęły się w 38. min. Wówczas Mazurek wyszedł na czystą pozycję i ze spokojem skierował piłkę do siatki. Po przerwie gospodarze starali się doprowadzić do remisu. Starał się zwłaszcza Majka, ale brakowało mu skuteczności. Swojej okazji nie wykorzystał również Macioszczyk. Po meczu w obozie gości wybuchł szał radości. Nie brakowało szampanów, okolicznościowych koszulek, a także radosnych pieśni. Trudno się dziwić. - Uważam, że zwłaszcza w rundzie wiosennej nie mieliśmy sobie równych. Nie przegraliśmy ani razu i straciliśmy w drugiej części sezonu ledwie dwa gole - cieszył się trener Piasta Mirosław Drączkowski.

W uzupełnieniu dodajmy, że sezon dla Łużyc jeszcze się oficjalnie nie skończył. Piłkarzom trenera Grzegorza Juszczyka do rozegrania pozostał jeszcze zaległy mecz z Sokołem Wielka Lipa. Zarówno w Lubaniu jak i Wielkiej Lipie z uwagi na znane końcowe rozstrzygnięcia woleliby jednak jechać już na wakacje. Powodem tego są oczywiście fundusze. Co na to DZPN?

ŁUŻYCE LUBAŃ - PIAST ŻMIGRÓD 0:1 (0:1)

Bramka: 0:1 Mazurek (38).
Żółta kartka: Stanowski.
Sędziowali: Krystian Kubik jako główny oraz Paweł Rurański i Krzysztof Świderski (Wałbrzych).
Widzów: 250.

ŁUŻYCE: Baszak - Łotecki, Jakimowicz, Modzelewski, Gawroniuk (81 Pawłowicz), Stanowski (46 Macioszczyk), Michalik (84 Tomaszewicz), Bojdziński, Majka, Kusiak.
PIAST: Bilakiewicz - Piotrowski, Gajowy, Łuszcz, Monasterski, Brumirski (66 Wójcik), Niedbała (80 Olinkiewicz), Zagórski, Kłos (69 Chodkiewicz), Niedźwiedź (59 Abramowicz), Mazurek.

(GB)
fot. GB