Saper rozbroił minę w doliczonym czasie gry!

Przed meczem z legniczanami piłkarze Olimpii mieli na swoim koncie 14 spotkań z rzędu bez porażki. Gospodarze chcieli kontynuować serię mimo faktu, że musieli radzić sobie bez swojego najskuteczniejszego strzelca Macieja Udoda, który w sprawach zawodowych musiał udać się za granicę. W pierwszej połowie więcej z gry mieli gospodarze. Drużyna trenera Marka Siatraka stworzyła też sobie kilka okazji do strzelenia gola, ale żadnej nie zdołała wykorzystać. Gole padły po zmianie stron. Zaskakująco wynik otworzył w 64. min Wosiek. Wyrównał w zamieszaniu Szujewski. Kilka chwil później ten sam piłkarz zobaczył czerwoną kartkę za kopnięcie przeciwnika bez piłki. W 88. min z boiska wyrzucony został z kolei Zatylny. Kowarzanie mimo strat nie rezygnowali i w ostatniej minucie doliczonego czasu gry dopięli swego. Wówczas kibiców gospodarzy w euforię wprowadził Kraiński. Tymczasem już w sobotę Olimpia w szlagierowo zapowiadającym się meczu podejmie Piasta ze Żmigrodu. Ten mecz może zdecydować o tym, który z zespołów w przyszłym sezonie zagra w trzeciej lidze.

OLIMPIA KOWARY - MIEDŹ II LEGNICA 2:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Wosiek (64), 1:1 Szujewski (72), 2:1 Kraiński (90+3).
Czerwone kartki: Szujewski (Olimpia, 80 - za faul), Zatylny (Olimpia, 88 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Smoczyk, Zatylny oraz Zieliński, Wichłacz, Gałęza, Zatwarnicki.
Sędziowali: Hubert Kut jako główny oraz Jarosław Grobelny i Bartosz Szafran (Wrocław).
Widzów: 350.

OLIMPIA: Trynda - Kraiński, Han, Smoczyk, Kuźniewski, Zagrodnik, Milczarek, Zatylny, Liszka, Rudnicki, Szujewski.
MIEDŹ II: Winogrodzki - Gałęza, Wosiek, Paszliński, Oleksa, Wichłacz (83' Sobieraj), Zieliński, Zatwarnicki, Jajko (43' Szymański), Kuśnierz (64' Kuciński), Murawski.

(GB)