Karkonosze pewne IV-ligowego bytu

Ze spokojem będą mogli obserwować trzy ostatnie kolejki IV ligi dolnośląskiej kibice Karkonoszy Jelenia Góra, gdyż ich zespół pokonując dzisiaj Piasta Nową Rudę 2-0 zapewnił sobie ligowy byt na następny sezon. Cieszy nie tylko zwycięstwo, ale i styl, gdyż biało - niebiescy zagrali jedno z lepszych spotkań w tym sezonie.
Dominacja Karkonoszy nie podlegała dyskusji od pierwszej minuty, a bramkę otwierającą wynik meczu udało się wypracować po niespełna kwadransie. Piłkę na linię pola karnego posłał Marcin Bednarczyk, a tam odpowiednio stopę przyłożył Mariusz Malarowski i futbolówką wylądowała pod poprzeczką bramki gości. Po półgodzinie powinno być 3-0, jednak w sytuacjach sam na sam z Dawidem Turkowiczem zawiedli Łukasz Kowalski i Maciej Jurkowski. W 35-ej minucie bliski podwyższenia rezultatu strzałem głową był Artur Milewski. Goście bramce Michała Dubiela zagrozili tylko raz, gdy po stałym fragmencie gry w idealnej sytuacji fatalnie z woleja przestrzelił Piotr Ulatowski. Pięć minut przed przerwą po raz drugi na listę strzelców mógł wpisać się Malarowski, ale minimalnie chybił.
Ten sam zawodnik sprawił sporo kłopotów Turkowiczowi w 55-ej minucie, jednak golkiper Piasta wyszedł z opresji obronną ręką. Zaznaczmy, że po zmianie stron goście osiągnęli lekką przewagę, a jej zwieńczeniem mogła być akcja, po której główkował Ernest Polak, na szczęście piłka trafiła tylko w słupek. Niewykorzystane sytuacja się mszczą o czym przekonał dwie minuty później Kowalski. Napastnik KSK przejął piłką posłaną z własnej połowy, ograł dwóch rywali i zimną krwią pokonał noworudzkiego bramkarza zdobywając 12-tego gola w obecnym sezonie. Dorobek ten daje Kowalowi miano najlepszego snajpera Karkonoszy w bieżących rozgrywkach.
Utrata drugiej bramki podłamała nieco gości, mimo to gracze w czarnych koszulkach szukali gola kontaktowego. Najbliżej szczęścia był w 80-ej minucie Krzysztof Mika, ale znakomitą interwencją jego strzał wybronił Dubiel.
Wygrana z Piastem pozwoliła podopiecznym trenera Artura Milewskiego awansować na szóste miejsce w ligowej tabeli. Do końca sezonu pozostały trzy mecz, Karkonosze zmierzą się w nich z Orlą Wąsosz, Orkanem Szczedrzykowice i Nysą Kłodzko. Wydaje się, że każdy z rywali jest w zasięgu naszych piłkarzy, którzy w przypadku korzystnych dla siebie rezultatów i potknięcia Sokoła Wielka Lipa są w stanie zakończyć sezon na piątym miejscu.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - PIAST NOWA RUDA 2-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Malarowski 13', 2-0 Kowalski 67'.
Żółte kartki: Bednarczyk, Milewski, Jurkowski oraz Horka.
Sędziowali: Mirosław Mazgaj jako główny oraz Krzysztof Kędzierski i Adam Karasewicz (Wrocław).
Widzów: 100.

KSK: Dubiel - Ziomek, Hamowski, Milewski, Jurkowski, Walczak (64' Szramowiat), Majer (66' Khodzamkulov), Bednarczyk, Kowalski, Malarowski, Krakówka.
PIAST: Turkowicz - Piotr Ulatowski, Paweł Ulatowski, Bolisęga (76' Jaśków), Kamiński, Mika, Horka (62' Szarek), Osiecki (46' Lis), Pieróg, Polak, Stasiński (58' Natkaniec).

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban